Włamanie w Polskim Kodeksie karnym to przestepstwo kradzieży z włamaniem art.279,zagrożone karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.Kara może być wyższa bo włamywacze zniszczyli drzwi ,szafy czy kasy pancerne oraz ukradli mienie znacznej wartości.Skoro było włamanie, to zabrane akta dla włamywaczy czy też ich rozkazodawców mogą stanowić mienie znacznej wartości. Wartości nie finansowej ale dowodowej w prowadzonych dochodzeniach przez rzeczników dyscyplinarnych sędziów.Interesujące jest również to,że włamania dokonano w czasie ich nieobecności.Jeden był za granicą drugi na urlopie.Niektóre media donoszą że, zabrane dokumenty były wcześniej skopiowane i ich "przeróbka" czy też zatajenie kogo dotyczą,wcześniej czy póżniej wyjdzie na jaw.
To kolejna, precedensowa akcja przedstawicieli demokracji walczącej którzy stosują prawo "tak jak oni go rozumią".Oczywiście włamywacze nie poniosą w tej chwili żadnych konsekwencji a w przyszłości?
"Kij ma dwa końce" - precedensy stworzone prze w tej chwili rzadzących, w przyszłości mogą i prawdopodobnie zostaną wykorzystane gdy zmieni się większość sejmowa. Obecni myśliwi polujący na zające w przyszlości mogą stać się tymi szarakami na które poluje nowa władza.Wielu polityków zasługuje na miano ludzi mściwych którzy nie walczą o dobre prawo w Polsce a ich motywem jest zemsta na swoich politycznych przeciwnikach a nie naprawa dotycząca działania III władzy.
Tego typu działanie szkodzi nie tylko ich przeciwnikom ale również społeczeństwu które korzysta z usług Wysokich Sądów, wszystkich szczebli. Ale co ich obchodzi społeczeństwo którego zdanie liczy się tylko w okresie przedwyborczym a głos tylko w dniu wyborów. A potem, kolejna napierda**nka zwolenników Papę i Gargamela. A może wybrać kogoś innego aby zakończył ten spór emerytów szkodzących Polsce. Co czytelnicy o tym sądzą?
https://www.liiil.eu/promujnotke




