W tym roku nieco wcześniej zaczyna budzić się do życia wiśniowa aleja w Bronowicach. To jeden z najpiękniejszych o tej porze roku zakątków w mieście. Trudno uwierzyć, iż takie klimatyczne miejsce znajduje się pośrodku ruchliwego węzła komunikacyjnego. U zbiegu ulic Armii Krajowej i Bronowickiej zakwitła wiśniowa aleja i jak co roku trudno się oprzeć jej urokowi. Zwłaszcza teraz, kiedy 32. wiśnie budzą się do życia. Można poczuć się jak jak w Japonii.

2 lat temu










![[PRL z perspektywy zakrystii - cz.5.] Studenci, czyli ludzie, bez których żyć się nie da, ale którzy byli wyłącznie problemem](https://static.deon.pl/storage/image/core_files/2026/10/11/ece6a01b4e6aaf64175d05fa2cfd6366/jpg/deon/feed/wykładwprl.webp)


