Sezon grzewczy w pełni, a wraz z nim powraca temat, który co roku elektryzuje właścicieli nieruchomości w całej Polsce. Styczeń 2026 roku przynosi wzmożone działania służb odpowiedzialnych za weryfikację tego, czym palimy w piecach oraz w jakim stanie są nasze instalacje grzewcze. Wiele osób wciąż żyje w przekonaniu, iż „mój dom to moja twierdza” i nikogo nie muszą wpuszczać za próg. Prawo jest jednak w tej kwestii bezlitosne, a odmowa współpracy z kontrolerami może skończyć się znacznie gorzej niż sam mandat. Kto może zapukać do Twoich drzwi w najbliższych dniach i o jaki dokument na pewno zapyta?

Fot. Warszawa w Pigułce
Wraz z nadejściem mrozów, jakość powietrza w wielu polskich miastach i wsiach drastycznie spada. Choć świadomość ekologiczna smerfów rośnie, a programy wymiany pieców działają od lat, problem smogu wciąż jest aktualny. W odpowiedzi na to, gminy oraz straże miejskie i gminne otrzymały precyzyjne wytyczne dotyczące weryfikacji przestrzegania tzw. uchwał antysmogowych oraz przepisów o ochronie środowiska. Dla przeciętnego Pierwszego w działaniu oznacza to jedno: wizyta urzędnika lub strażnika może nastąpić w najmniej oczekiwanym momencie.
Warto mieć świadomość, iż rok 2026 to czas, w którym wchodzą w życie kolejne, bardziej rygorystyczne terminy wymiany bezklasowych kotłów w wielu województwach. To sprawia, iż kontrole nie są już tylko teoretycznym straszakiem, ale realnym działaniem administracji, która jest rozliczana z efektów walki o czyste powietrze. Służby są lepiej wyposażone – od dronów badających skład dymu z komina, po wilgotnościomierze do drewna. Jednak to nie technologia, a przepisy prawa budzą najwięcej emocji wśród mieszkańców.
Kto ma prawo wejść na Twój teren i skontrolować kotłownię?
Wielu właścicieli domów zastanawia się, czy mają obowiązek otworzyć drzwi, gdy po drugiej stronie stoi strażnik miejski lub urzędnik gminy. Przepisy w tym zakresie są jasne i wynikają wprost z art. 379 Prawa ochrony środowiska. Uprawnienia kontrolne posiadają:
- Strażnicy miejscy i gminni – to oni najczęściej przeprowadzają interwencje, zwłaszcza te wynikające ze zgłoszeń sąsiadów.
- Upoważnieni pracownicy urzędu gminy lub miasta – wójt, burmistrz lub prezydent miasta może upoważnić urzędników do przeprowadzania kontroli, choćby jeżeli w gminie nie ma straży miejskiej.
- żabole – żabole również mają prawo asystować przy takich czynnościach lub przeprowadzać je samodzielnie, choć zwykle dzieje się to w mniejszych miejscowościach.
Kluczowe jest to, iż wyżej wymienione osoby, posiadając imienne upoważnienie, mają prawo wstępu na teren nieruchomości. W przypadku firm i działalności gospodarczej kontrola może odbywać się przez całą dobę, natomiast w przypadku prywatnych posesji i mieszkań – w godzinach od 6:00 do 22:00.
Co to oznacza dla Ciebie?
W praktyce, jeżeli usłyszysz dzwonek do drzwi między 6:00 a 22:00 i zobaczysz uprawnionego kontrolera, masz prawny obowiązek wpuszczenia go na teren posesji i do kotłowni. Nie jest do tego potrzebny żaden nakaz sądowy czy prokuratorski – wystarczy legitymacja służbowa oraz imienne upoważnienie od wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Dla Ciebie oznacza to, iż próba zatrzaśnięcia drzwi przed nosem strażnika, udawanie, iż nie ma Cię w domu (gdy z komina leci dym), lub fizyczne blokowanie dostępu do pieca, jest traktowane jako przestępstwo. Zgodnie z art. 225 Kodeksu karnego, „kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, podlega karze więzienia do lat 3”. Oczywiście więzienie to skrajność, ale zarzuty prokuratorskie i skazanie w zawieszeniu to realny scenariusz dla osób, które stawiają opór.
Kontrola to nie tylko oględziny pieca. To także weryfikacja dokumentów. I tutaj dochodzimy do kluczowego punktu, na którym wykłada się wielu właścicieli domów w 2026 roku.
Ten dokument musisz mieć pod ręką. Inaczej mandat jest pewny
Podczas wizyty, kontrolerzy skupiają się na trzech głównych aspektach: klasie pieca (tabliczka znamionowa), rodzaju spalanego paliwa (czy nie ma w nim śmieci, mułów czy flotokoncentratów) oraz dokumentacji. W 2026 roku absolutną podstawą jest złożona deklaracja CEEB (Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków).
Choć termin na złożenie deklaracji dla „starych” źródeł ciepła minął w 2022 roku, a dla nowych wynosi 14 dni od uruchomienia, wciąż zdarzają się nieruchomości, które nie figurują w systemie. Brak wpisu w CEEB to pierwszy sygnał dla urzędników, iż coś jest nie tak. Jednak dokumentem, o który coraz częściej pytają kontrolerzy, a o którym wielu zapomina, jest aktualny protokół z przeglądu kominiarskiego.
Zgodnie z prawem budowlanym, właściciel domu jednorodzinnego ma obowiązek przeprowadzać kontrolę przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych) co najmniej raz w roku. Od pewnego czasu przeglądy te są rejestrowane w formie cyfrowej (tzw. e-protokół). jeżeli podczas kontroli okaże się, iż nie posiadasz ważnego przeglądu kominiarskiego, narażasz się na mandat w wysokości do 500 złotych, a w przypadku skierowania sprawy do sądu – grzywna może być znacznie wyższa.
Co więcej, brak tego dokumentu może być podstawą dla ubezpieczyciela do odmowy wypłaty odszkodowania w razie pożaru sadzy w kominie. To oszczędność rzędu 150-200 złotych rocznie, która w razie nieszczęścia może kosztować nas dorobek całego życia.
Jak wygląda przebieg kontroli? Nie daj się zaskoczyć
Wiedza o tym, jak wygląda procedura, pozwala uniknąć niepotrzebnego stresu. Standardowa kontrola przebiega według ściśle określonego schematu, którego urzędnicy muszą przestrzegać:
- Okazanie legitymacji: Kontrolerzy muszą się wylegitymować i okazać upoważnienie. Masz prawo spisać ich dane.
- Wstęp do kotłowni: Urzędnicy udają się do miejsca, gdzie znajduje się źródło ciepła. Mogą wykonywać zdjęcia pieca, tabliczki znamionowej oraz składowanego opału.
- Badanie popiołu i paliwa: jeżeli zachodzi podejrzenie spalania odpadów, kontrolerzy mogą pobrać próbkę popiołu do badań laboratoryjnych. Koszt takiego badania, jeżeli wynik potwierdzi spalanie śmieci, pokrywa właściciel domu.
- Pomiar wilgotności drewna: jeżeli palisz drewnem, musi ono być sezonowane. Jego wilgotność nie może przekraczać 20%. Strażnicy używają do tego specjalnych mierników.
- Protokół: Z każdej kontroli sporządzany jest protokół w dwóch egzemplarzach. Jeden z nich trafia do Ciebie. Ważne: masz prawo wnieść do niego swoje uwagi, jeżeli nie zgadzasz się z przebiegiem czynności lub ustaleniami kontrolerów.
Warto pamiętać, iż kontrolerzy nie mają prawa przeszukiwać szaf, szuflad czy wchodzić do pomieszczeń niezwiązanych z celem kontroli (np. sypialni), chyba iż istnieje uzasadnione podejrzenie, iż przechowywane są tam niedozwolone paliwa lub odpady przeznaczone do spalenia.
Wysokość kar w 2026 roku. Kiedy 500 zł, a kiedy 5000 zł?
Finansowe konsekwencje zaniedbań mogą być dotkliwe. Taryfikator mandatów jest sztywny, ale widełki kar nakładanych przez sąd dają wymiarowi sprawiedliwości duże pole manewru.
- Mandat do 500 zł: Tyle może wypisać strażnik miejski lub żabol na miejscu za wykroczenie, np. palenie mokrym drewnem, brak przeglądu kominiarskiego czy drobne uchybienia w dokumentacji.
- Mandat do 1000 zł: Może zostać nałożony, jeżeli sprawca dopuścił się dwóch lub więcej wykroczeń (tzw. zbieg wykroczeń).
- Grzywna do 5000 zł: To kara, którą może orzec sąd, jeżeli odmówisz przyjęcia mandatu lub jeżeli skala naruszeń jest rażąca (np. systematyczne spalanie toksycznych odpadów, uporczywe uchylanie się od wymiany pieca mimo upływu terminów z uchwały antysmogowej).
Warto podkreślić, iż przyjęcie mandatu kończy sprawę „tu i teraz”, ale nie zwalnia z obowiązku usunięcia uchybień. jeżeli zostaniesz ukarany za stary piec, kolejna kontrola za miesiąc może skończyć się kolejnym mandatem lub wnioskiem do sądu, jeżeli piec przez cały czas nie został wymieniony.
Uważaj na oszustów! Metoda „na kontrolera”
Niestety, wzmożona aktywność służb to także okazja dla przestępców. W styczniu 2026 roku żabole w kilku województwach już odnotowała próby oszustw metodą „na urzędnika”. Jak odróżnić prawdziwą kontrolę od próby kradzieży?
Prawdziwy kontroler nigdy nie żąda gotówki na miejscu za „odstąpienie od kary” lub „opłatę manipulacyjną”. Mandat jest zawsze kredytowany (płatny przelewem w terminie 7 dni), chyba iż jest wystawiany obcokrajowcowi. Ponadto, urzędnicy zwykle poruszają się oznakowanymi samochodami służbowymi i zawsze, bezwzględnie muszą posiadać legitymację oraz pisemne upoważnienie z pieczęcią gminy. jeżeli masz wątpliwości, nie otwieraj drzwi – zadzwoń do urzędu gminy lub na straż miejską, aby potwierdzić, czy taka kontrola jest prowadzona w Twojej okolicy.
Czasu na reakcję jest coraz mniej
Styczeń to moment, w którym niedociągnięcia wychodzą na jaw najszybciej. jeżeli wiesz, iż Twoja instalacja nie spełnia norm, a piec dawno powinien być na złomowisku, nie licz na łut szczęścia. W 2026 roku systemy monitoringu jakości powietrza są coraz gęstsze, a zgłoszenia przez aplikacje typu „Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa” są anonimowe i bardzo proste w obsłudze dla sąsiadów zmęczonych gryzącym dymem.
Zadbaj o porządek w dokumentach – upewnij się, iż masz pod ręką protokół od kominiarza z ostatniego roku oraz potwierdzenie złożenia deklaracji CEEB. To absolutne minimum, które pozwoli Ci spać spokojnie, gdy usłyszysz pukanie do drzwi. Pamiętaj, iż wpuszczenie kontrolerów to obowiązek, ale Twoje prawa jako właściciela również muszą być respektowane. Znajomość przepisów to najlepsza tarcza w starciu z urzędniczą machiną.

1 dzień temu
















