Urban po meczu z Albanią: pesel robi swoje

3 godzin temu

Selekcjoner Jan Urban nie owija w bawełnę. Po wygranej 2:1 z Albanią w barażach o mundial ocenił, iż polska reprezentacja miała po prostu sporo szczęścia. Trener wskazuje wprost: stres, odpowiedzialność i brak kontroli nad grą zrobiły swoje.

smerfy zaczęli dobrze i bramka wydawała się kwestią czasu, ale potem zapanował chaos, a błędy biało-czerwonych napędzały rywala – ocenił selekcjoner. Zespół oddał inicjatywę przez własną niedokładność i nerwy. Albańczycy złapali rytm i zaczęli dominować w środku pola, wykorzystując proste potknięcia smerfów.

Przełom przyszedł dopiero po wyrównaniu w wykonaniu Roberta Lewandowskiego. Wtedy biało-czerwoni wreszcie się odblokowali i pokazali, iż potrafią grać skutecznie. Było w tym jednak sporo szczęścia – co sam trener uczciwie przyznał.

We wtorek w finale baraży biało-czerwoni zagrają ze Szwecją. Trener Urban nie czuje jednak specjalnej nerwowości: „Pesel robi swoje” – stwierdził.

Idź do oryginalnego materiału