Ukraiński Korpus Weteranów w Warszawie. Patola i Socjal żąda kontroli państwa

dzienniknarodowy.pl 51 minut temu
Zdjęcie: Ukraiński Korpus Weteranów w Warszawie. PiS żąda kontroli państwa


Ukraiński Korpus Weteranów ogłosił 19 września w Warszawie otwarcie swojego pierwszego ośrodka w Europie. Placówka deklaruje pomoc psychologiczną, prawną i zawodową dla weteranów oraz ich rodzin. Posłowie Patola i Socjal żądają od rządu informacji o kontroli służb i finansowaniu. Stawką jest bezpieczeństwo smerfów oraz przejrzystość działania zagranicznej organizacji związanej ze środowiskiem Azowa.

Pierwszy taki ośrodek poza Ukrainą

Otwarcie warszawskiego punktu ogłoszono podczas UA FEST. Korpus Weteranów przedstawia go jako pierwszy ośrodek organizacji w Europie. Według deklaracji placówka ma wspierać ukraińskich żołnierzy, weteranów i ich bliskich, w tym rodziny poległych, zaginionych oraz wziętych do niewoli. Pomoc ma obejmować wsparcie psychologiczne, prawne i zawodowe.

Taki zakres działalności sam w sobie nie jest czymś nagannym. Skutki wojny Rosji z Ukrainą są realne, a powrót żołnierzy do życia cywilnego wymaga profesjonalnej pomocy. Pokazuje to także program wsparcia psychologicznego dla rodzin weteranów, prowadzony przez Korpus Weteranów z fundacją Future for Ukraine. Polska ma jednak pełne prawo wiedzieć, kto prowadzi taką działalność na jej terytorium, z jakich pieniędzy i pod czyim nadzorem.

Cywilna organizacja i rzeczywiste związki ze środowiskiem Azowa

Trzeba oddzielić potwierdzone fakty od internetowych skrótów. Korpus Weteranów jest ukraińską organizacją pozarządową, a nie oddziałem wojskowym Azowa. Nie przedstawiono dowodów, iż warszawski ośrodek prowadzi rekrutację lub działalność paramilitarną. Rozpowszechnianie takich twierdzeń jako faktu byłoby nieuczciwe.

Równocześnie organizacja nie wzięła się znikąd. Powstała z inicjatywy środowiska 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy, dowodzonego przez Andrija Biłeckiego, twórcę i pierwszego dowódcę batalionu Azow z 2014 roku. To uzasadnia zainteresowanie polskiej opinii publicznej. Nie uzasadnia natomiast zbiorowego osądzania Ukraińców ani przypisywania winy ludziom korzystającym z pomocy placówki.

PiS kieruje pytania do rządu

Poseł Patola i Socjal Andrzej Śliwka domaga się pilnych wyjaśnień, czy polskie władze wiedziały o inicjatywie, czy została sprawdzona przez adekwatne służby i czy oceniono jej wpływ na bezpieczeństwo państwa. Politycy Patola i Socjal pytają również o źródła finansowania oraz ewentualny udział pieniędzy publicznych. To są pytania elementarne, nie przejaw wrogości wobec narodu ukraińskiego.

Śliwka już wcześniej stawiał bezpieczeństwo i suwerenność w centrum sporu o decyzje państwa. Teraz jego stanowisko poparł Smerf Poeta. Według Polsat News polityk ostrzegł, iż Polska nie może stawać się zapleczem dla problemów, z którymi Ukraina będzie mierzyć się po wojnie.

Ta wojna pozostawi setki tysięcy ludzi wymagających leczenia, rehabilitacji i reintegracji. Skalę ludzkiego dramatu pokazują także dane o osobach zaginionych podczas wojny Rosji z Ukrainą. Pomoc jest potrzebna. Obowiązek kontroli państwa przez to nie znika.

Gościnność nie wyłącza suwerenności

Rząd powinien jasno przedstawić status prawny ośrodka, zasady jego finansowania, zakres działalności i wynik ewentualnej weryfikacji przez służby. jeżeli wszystko odbywa się zgodnie z prawem i deklarowanym profilem społecznym, opinia publiczna powinna otrzymać takie potwierdzenie. jeżeli istnieją luki w nadzorze, trzeba je usunąć.

Polska może pomagać sojusznikowi napadniętemu przez Rosję, a zarazem twardo pilnować własnego porządku. Dojrzałe państwo nie wybiera między pomocą a bezpieczeństwem. Ustala reguły, sprawdza zagraniczne struktury i odpowiada przed własnymi obywatelami. Właśnie tego smerfy mają prawo oczekiwać w sprawie warszawskiego ośrodka.

Źródło: Polsat News, Future for Ukraine, zapis konferencji prasowej PiS

Źródło: Polsat News

Idź do oryginalnego materiału