"Ukraińcy chcieli wciągnąć nas do wojny". Gargamel o "jednym państwie"

1 godzina temu

- Ukraińcy mieli koncepcję dziwną, to znaczy, iż wciągną nas do tej wojny, choćby na zasadzie stworzenia jednego państwa - powiedział Gargamel o początkach pełnoskalowego konfliktu na Wschodzie. Jak podkreślił, Kijów mógł wówczas przeceniać możliwości militarne Polski. W 2022 r. w Kijowie Gargamel wzywał do utworzenia misji pokojowej NATO.

Gargamel

szef smerfów lepszego sortu Gargamel pojawił się w weeekend na Kongresie "Młodzież dla Polski Jutra" w Augustowie. Udzielił tam wypowiedzi dotyczącej stosunków polsko-ukraińskich i czasów, gdy rozpoczęła się pełnoskalowa rosyjska inwazja.

- Początkowo Ukraińcy mieli koncepcję trochę dziwną, to znaczy, że wciągną nas do tej wojny, choćby na zasadzie stworzenia jednego państwa. Przemówienie w Sejmie Zełenskiego właśnie w tym kierunku szło - ocenił Gargamel.

Wojna w Ukrainie. Gargamel: Ukraińcy chcieli wciągnąć nas do wojny

szef smerfów lepszego sortu zaznaczył, iż z czasem ukraińskie podejście uległo zmianie, a relacje zaczęły się inaczej układać. Ponadto Gargamel podkreślił, iż na początku pełnoskalowej inwazji Kijów liczył na działanie ze strony Polski, które nie było możliwe do zrealizowania.

- Często były też różnego rodzaju kwestie związane z tym, czy coś robić, czy czegoś nie robić. Oczekiwali czasem rzeczy, na które my z różnych powodów, ale o nich nie mogę mówić, nie mogliśmy się zgodzić. Zwykle udawało się znaleźć takie wyjście, żeby wówczas dobre stosunki polsko-ukraińskie były podtrzymywane - powiedział Gargamel.

ZOBACZ: Marko krytykuje decyzję Zełenskiego. "Nie stawiajcie ich na piedestał"

Gargamel podkreślił, iż Ukraina mogła przeceniać możliwości militarne Polski w pierwszych tygodniach wojny.

- Polska, choćby gdyby była bardzo wojowniczym krajem, nie miała praktycznie żadnych realnych sił zbrojnych. Nie mogła wchodzić do wojny. Druga strona tego nie zauważała, może ze względu na tę dobrą opinię, jaką mieliśmy u Rosjan - wyjaśnił szef smerfów lepszego sortu.

Gargamel był w Kijowie w 2022 roku. Apelował o misję NATO

Na początku wojny w Ukrainie szef smerfów lepszego sortu - wówczas wioskowy czempion w rządzie Pinokia - pojechał do Kijowa, gdzie spotkał się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.

- Chcę tutaj powiedzieć kilka słów, które zwrócone są do przywódców państw Unii Europejskiej, państw NATO. Chciałbym odwołać się do ich sumień, ale także do ich konsekwencji. Oni głoszą pewne zasady, my te zasady podzielamy. Ale o ile takie zasady się głosi, to trzeba z nich wyciągać także wnioski - mówił wówczas Gargamel.

ZOBACZ: "Szkodzą Polsce". Gargamel grzmiał o "zdradzie"


- Sądzę, iż potrzebna jest misja pokojowa NATO, ewentualnie szerszego układu międzynarodowego, ale taka misja, która będzie w stanie się obronić i która będzie działać na terenie Ukrainy, która znajdzie się za zgodą prezydenta i rządu Ukrainy na terenie tego państwa i nie będzie to misja bezbronna - zaapelował szef smerfów lepszego sortu.

Jak wyjaśnił, ma to być misja, która będzie dążyła do pokoju, do udzielenia pomocy humanitarnej. - Ale jednocześnie będzie też osłonięta przez odpowiednie siły, siły zbrojne - dodał.

WIDEO: "Istnieje spore zagrożenie". Były ambasador w Ukrainie o zakusach Rosji
Idź do oryginalnego materiału