Udało się przesłać energię słoneczną z samolotu na ziemię. Cel: robić to samo z orbity

4 godzin temu

Overview Energy, który pracuje nad transmisją energii słonecznej z kosmosu do ziemskiej sieci energetycznej zrobił milowy krok: z powodzeniem przesłał ją z poruszającego się samolotu. Zrobił to dzięki lasera podczerwieni z lekkiego samolotu do odbiornika naziemnego 5 kilometrów poniżej. Overview określił to jako pierwszą na świecie demonstrację bezprzewodowej transmisji energii o dużej mocy, działającą w ruchu na taką skalę.

Satelity wyposażone w panale solarne Overview planuje rozmieścić na orbicie geosynchronicznej – około 36 tys. km nad Ziemią – dzięki czemu będzie miał nieprzerwany dostęp do światła słonecznego. Satelity będą wykorzystywać lasery podczerwone do przesyłania energii do istniejących farm słonecznych na powierzchni Ziemi, umożliwiając im generowanie prądu w nocy. W całym procesie mamy trzy najważniejsze etapy:

  • Pierwszym jest konwersji światła słonecznego na energię elektryczną, która odbywa się na satelicie dzięki zainstalowanym na niej solarow
  • Skasowano:
  • Drugim jest ponowna zamiana ją na świtało, tyle iż już znacznie bardziej skupione – energia jest wykorzystywana do zasilania lasera umieszczonego na satelicie
  • Skasowano:
  • Trzeciem jest kolejna zamiana tym razem światła lasera na prąd – to odbywać się będzie już na ziemi, również z wykorzystaniem paneli fotowoltaicznych.

„Wyobraźcie sobie światło słoneczne zbierane 36 tys. kilometrów nad Ziemią, które dociera jako czysta energia tam, gdzie sieć jej potrzebuje” – mówi Marc Berte, założyciel i CEO Overview Energy. „Teraz udowodniliśmy, iż system transmisji działa w ruchu – ten sam mechanizm będzie też funkcjonować na orbicie”.

W 2028 roku Overview planuje wystrzelić satelitę demonstracyjnego na niską orbitę ziemską, a operacje komercyjne z orbity geosynchronicznej mają się rozpocząć w 2030 roku. W swoich projektach nie jest jednak osamotniona – już w tym roku pilotażowy projekt wystrzelenia satelity na niską orbitę chce zrealizować inny startup Aetherflux, który w kwietniu ub.r. pozyskał 50 milionów dolarów. Podobnie jak Overview używa laserów podczerwonych, ale stawia na konstelację mniejszych satelitów na niskiej orbicie zamiast większych układów na orbicie geosynchronicznej. Inne firmy, jak Emrod i Virtus Solis, opracowują systemy transmisji oparte na mikrofalach. Mikrofale są mniej wrażliwe na chmury i wilgotność niż lasery podczerwone, które nie mogą transmitować przez zachmurzoną pogodę.

Istotnym czynnikiem napędzającym te inicjatywy jest znaczący spadek kosztów wyniesienia satelit w kosmos, jaki odnotowano w ciągu ostatniej dekady. Dzięki temu energia słoneczna z orbity ma szansę być opłacalna. Technologia musi być jednak jeszcze dopracowana. Instalacja paneli słonecznych na Ziemi pozostaje tańsza niż w kosmosie, a wydajność konwersji światła słonecznego na energię elektryczną, następnie na światło laserowe i z powrotem na prąd musi być wystarczająco wysoka, aby uzasadnić takie podejście. Systemy te muszą również konkurować z bateriami sieciowymi, których koszty przez cały czas maleją.

Idź do oryginalnego materiału