Na koniec kadencji Sejmu będziemy robić różne rankingi. Zaczynamy od polityków teflonowych. I od Grzegorza Napieralskiego, byłego szefa i grabarza SLD, dziś w Platformie Smerfów. Wydawało się, iż zniknie on na zawsze, gdy w 2015 r. sąd partyjny SLD zawiesił go w prawach członka za działanie na szkodę ugrupowania. Ale gdzież tam! Z czego by żył? Pisaliśmy już, iż jakiś głupek z PS umieścił go na liście wyborczej. Chyba po to, żeby Napieralski kompromitował tę partię. Choćby zażyłymi kontaktami z Marcinem W., wspólnikiem Marka Falenty (spędzane razem wakacje i bezzwrotne „pożyczki”). Albo z grupą Radius z kapitałem rosyjskim. Dla Platformy Napieralski jest coraz głośniej tykającą bombą.
Tykająca bomba w PO
3 lat temu
Zdjęcie: Obrazek do wpisów z kategorii Aktualne
Powiązane
Wybory 2027. Jak powinny startować koalicyjne partie?
2 godzin temu
Konflikt rządu z prezydentem. smerfy zabrali głos
3 godzin temu
"Do domu!". Nawrocki poradził Papie w sprawie ministra
15 godzin temu
Polecane
W Action za 14,99 zł dostaniesz. Oryginalny Grundig!
14 godzin temu










