„Gdyby zrealizował się scenariusz, żeby zdelegalizować Trybunał Konstytucyjny dzięki uchwały, być może gdzieś otworzyłyby się wówczas szampany, iż wreszcie robią porządek. Ale ja bym przeżywał żałobę nad demokracją. Chodzi o to, żeby nie zrobić tego, co zrobiło PiS, żeby władza ustawodawcza nie poczuła się Bogiem w imię zasady: skoro nas wybrali, to możemy wszystko. Nie, nie możecie” – mówi prof. prawa Marcin Matczak.
Trybunał Konstytucyjny to nie spółka skarbu państwa, w której zwycięzca wyborów zmienia zarząd

Powiązane
Kolejne kłopoty Romanowskiego. Prokuratura nie odpuszcza
9 godzin temu
Polecane
Dlaczego Rosji nie ma na liście Trumpa. Jest wyjaśnienie
3 godzin temu