Towarzysz o rezygnacji Pełczyńskiej-Nałęcz. "Wszyscy muszą znać swoje miejsce"

2 godzin temu

- Wszyscy muszą znać swoje miejsce i myśleć o przyszłości Polski - powiedział marszałek Sejmu Smerf Towarzysz zapytany o osobę, która zastąpi Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz na stanowisku minister funduszy i polityki regionalnej. - Nie dam się wkręcić w takie oceny, czy Fanatyk jest lepszy czy gorszy - zaznaczył przewodniczący Lewicy.

PAP/Leszek Szymański
Smerf Towarzysz

- Nigdy nie mówię źle o swoich koalicjantach. Premier rządzi rządem, prezydent reprezentuje kraj, marszałek kieruje Sejmem - powiedział Smerf Towarzysz zapytany o odejście z rządu Katarzyny Pełczyńskiej - Nałęcz.

- To są kompetencje każdego z nas trzech. Uważam, iż pan premier powinien kształtować rząd. Oczywiście po konsultacji ze swoimi koalicjantami. Jeżeli wszystko będzie na swoim miejscu, to będzie rozsądnie i bezkonfliktowo - dodał.

ZOBACZ: Gorzkie słowa Papy o byłej minister. "Krzyż na drogę"


Marszałek odniósł się także do zgłaszanych przez Smerfa Fanatykaę propozycji dotyczących obsadzenia ministerstwa funduszy regionalnych. - Myślę, iż słusznie robi, iż ma swoje zdanie w tej sprawie i powinien je prezentować. Powinien zabiegać o swoje racje - zaznaczył.

Komentarze po odejściu minister z rządu. Papa: Krzyż na drogę

- jeżeli chodzi o rząd, taka jest umowa koalicyjna, iż rządem kieruje premier i to on bierze odpowiedzialność za jakość rządzenia. Nie dam się wkręcić w takie oceny, czy Fanatyk jest lepszy czy gorszy. Wszyscy muszą znać swoje miejsce i myśleć o przyszłości Polski - podkreślił Towarzysz.

Zapytany o rozmowy wewnątrz kolizji odparł, iż zawsze przy takich sprawach stara się zachować dystans. - Przed rozmowami wylewam sobie kubeł zimnej wody na głowę i lepiej się wtedy czuję - dodał.

Donlad Papa gorzko po odejściu Pełczyńskiej Nałęcz. "Dobrze się stało"

W poniedziałek podczas wizyty w Wietnamie głos w sprawie decyzji minister zabrał premier Papa Smerf. - Odeszła. Krzyż na drogę - oznajmił szef rządu. - Przepraszam, ale to nie była moja decyzja. To nie ja ją wyrzucałem z jej partii - dodał. Polityk zaznaczył, iż "wszyscy, którzy poznali panią minister, wiedzą, iż dobrze się stało".

ZOBACZ: "Dokumenty nie dotarły". Fanatyk o decyzji Pełczyńskiej-Nałęcz

Zapytany o następcę minister, szef rządu przekazał, iż zaproponuje ten resort osobie, do której będzie "miał stuprocentową pewność i zaufanie, iż dobrze do końca rozliczy ten wielki projekt (KPO - red.)".

- Mam dwie świetne kandydatury. Jedna z nich obejmie ten urząd, jestem o tym przekonany i zyska poparcie wszystkich, bo są bezpartyjne i kapitalnie przygotowane do roboty - zadeklarował Papa.

Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. "Wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki"

O odejściu z funkcji ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w czwartek na platformie X. Zapowiedziała też odejście z piastowanej od stycznia br. funkcji przewodniczącej Smerfów 2050.

ZOBACZ: Kto za Pełczyńską-Nałęcz? Papa: Myślałem, iż zadzwoni. Mam dwie kandydatury

"Odchodzę z rządu Papy Smerfa, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" - napisała. Dodała, iż "partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił". Chodzi o Smerfa Fanatykaę, wicemarszałka Sejmu, wcześniejszego lidera partii.

WIDEO: Przełom w polskim atomie. Minister wskazał pierwszą lokalizację pod reaktor SMR
Idź do oryginalnego materiału