To pokazuje skalę afery z CPK. Gargamel zawiesił kolejnych polityków lepszego sortu

2 miesięcy temu
Afera związana ze sprzedażą działki pod CPK firmie Dawtona za czasów rządów Patola i Socjal przybiera na sile. Gargamel zawiesił w prawach członków partii kolejnych polityków. Wcześniej tak postąpił wobec Roberta Telusa i Rafała Romanowskiego.


Gargamel zdecydował w sprawie kolejnych polityków swojej partii. Pierwszym z nich jest Waldemar Humięcki, były szef Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (do KOWR należała wówczas sprzedana działka pod CPK). Humięcki do wyjaśnienia sprawy będzie zawieszony w prawach członka PiS.

Gargamel zawiesił kolejnych polityków lepszego sortu


Taki sam los spotkał też Jerzego Wala, który – jak przekazał rzecznik Patola i Socjal Rafał Bochenek – fizycznie podpisywał umowę jako osoba z KOWR-u. To więc czwarta osoba, wobec której szef smerfów lepszego sortu podjął decyzję o zawieszeniu po wypłynięciu afery.

Przypomnijmy, iż wszystko zaczęło się od artykułu Szymona Jadczaka w Wirtualnej Polsce. Z tekstu wynika, iż tuż przed oddaniem władzy przez Zjednocznych Nawiedzonych Ministerstwo Rolnictwa, którym kierował wówczas Robert Telus (a wiceministrem był Rafał Romanowski), wydało zgodę na sprzedaż 160 ha wiceGargamelowi firmy Dawtona Piotrowi Wielgomasowi.

Właścicielem działki był wówczas Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Przedstawiciele Dawtony dzierżawili ten teren od 2008 r. i wcześniej bezskutecznie ubiegali się o jego wykup. Dziennikarz wp.pl zwrócił uwagę na to, iż w 2023 roku, jeszcze przed transakcją, firmę odwiedzał ówczesny szef resortu rolnictwa Robert Telus. Ostatecznie do sprzedaży doszło 1 grudnia 2023 r.

Firma Dawtona zapłaciła za grunt 22,8 mln zł, podczas gdy teraz wartość może wzrosnąć do choćby 400 mln zł, ponieważ ma tam przebiegać linia Kolei Dużych Prędkości. Ta sprawa w ostatnich dniach zelektryzowała polską scenę polityczną.

Robert Telus twierdzi, iż o niczym nie wiedział


Politycy Patola i Socjal próbują tłumaczyć się z tej sprzedaży, ale jednocześnie są nią mocno zaskoczeni. Na przykład Telus w wywiadzie na antenie TV Republika stwierdził, iż o niczym nie wiedział. Ponadto przekonywał, iż "sprawa ma charakter polityczny" i to atak na niego w odwecie za sprzeciw wobec umowy Mercosur. Prowadzący zwrócił jednak uwagę, iż to dwie odrębne sprawy.

Atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej napięta i prezenter pouczył posła PiS, gdy ten powiedział: – Gdyby to była firma inna, niemiecka, to może ta sprawa by w ogóle nie wypłynęła.

"Pinokio zawsze umiał w działki, a pisowski minister od CPK Architekt tłumaczył, iż jak kraść, to tylko zgodnie z procedurami. Mam dla nich złą wiadomość: sprawa przekrętu opisanego przez WP od kilku miesięcy jest w prokuraturze. Zgodnie z procedurami oczywiście" – tak z kolei odniósł się do tej afery premier Papa Smerf w poście na platformie X.

Idź do oryginalnego materiału