Piece gazowe nie znikną z dnia na dzień, ale unijne przepisy już teraz wyznaczają granice, po których ogrzewanie oparte wyłącznie na paliwach kopalnych przestanie być opłacalne i możliwe w nowych inwestycjach.

Fot. Warszawa w Pigułce
Piece na gaz pod lupą Unii Europejskiej. Co naprawdę się zmieni i od kiedy?
Wokół przyszłości ogrzewania gazowego narosło wiele nieporozumień. W sieci regularnie pojawiają się informacje o rzekomym zakazie pieców gazowych i obowiązkowej wymianie instalacji. Tymczasem unijne przepisy nie wprowadzają nagłych zakazów, ale jasno wyznaczają kierunek zmian, który będzie miał realne konsekwencje dla właścicieli domów, inwestorów i osób planujących remonty.
Koniec dotacji do kotłów gazowych już obowiązuje
Pierwsza istotna zmiana weszła w życie 1 stycznia 2025 roku. Zgodnie z nową dyrektywą budynkową EPBD państwa członkowskie Unii Europejskiej nie mogą już udzielać wsparcia finansowego na instalację indywidualnych kotłów zasilanych paliwami kopalnymi. Oznacza to brak dotacji, ulg podatkowych i dopłat do nowych pieców gazowych, olejowych czy węglowych.
Wyjątek dotyczy jedynie inwestycji rozpoczętych przed 2025 rokiem. Dla wielu właścicieli domów w Polsce to wyraźna zmiana, bo jeszcze niedawno kotły gazowe były promowane jako alternatywa dla węgla.
Nie ma zakazu użytkowania istniejących pieców
Unia Europejska nie wprowadziła przepisów nakazujących demontaż sprawnych kotłów gazowych. Urządzenia, które już działają i spełniają normy bezpieczeństwa, mogą być przez cały czas używane. Nie przewidziano kar ani obowiązkowej wymiany instalacji wyłącznie z powodu rodzaju paliwa.
Zmieniają się jednak zasady przy nowych inwestycjach, dużych remontach oraz przy korzystaniu z programów publicznego wsparcia. W tych sytuacjach gaz przestaje być rozwiązaniem preferowanym.
Nowe domy tylko bezemisyjne. Terminy są konkretne
Największe zmiany dotyczą nowego budownictwa. Od 1 stycznia 2028 roku obowiązek budowy budynków bezemisyjnych obejmie nowe obiekty publiczne. Dwa lata później, od 1 stycznia 2030 roku, wymóg ten obejmie wszystkie nowe budynki w Unii Europejskiej.
W praktyce oznacza to konieczność stosowania odnawialnych źródeł energii, takich jak pompy ciepła, instalacje fotowoltaiczne czy kolektory słoneczne. Klasyczny kocioł gazowy nie spełni tych wymagań jako samodzielne źródło ogrzewania. Może jednak pojawić się jako element systemu hybrydowego, na przykład w połączeniu z pompą ciepła.
Remonty i modernizacje też pod nowymi zasadami
Nowe regulacje obejmują również tzw. ważniejsze renowacje, czyli głębokie modernizacje energetyczne budynków. Po 2030 roku właściciele domów, którzy zdecydują się na kompleksowy remont, będą musieli dostosować system ogrzewania do minimalnych standardów efektywności energetycznej.
Starsze, mniej wydajne kotły gazowe mogą nie spełnić nowych wymagań, co w praktyce będzie oznaczało konieczność zmiany technologii ogrzewania.
Czym jest budynek bezemisyjny według UE?
Budynek bezemisyjny to obiekt o bardzo wysokiej efektywności energetycznej, który zużywa minimalną ilość energii i nie emituje dwutlenku węgla z paliw kopalnych. najważniejsze znaczenie ma tu dobra izolacja, nowoczesne systemy zarządzania energią oraz wykorzystanie odnawialnych źródeł energii – lokalnie lub z sieci ciepłowniczych opartych na OZE.
Gaz nie znika, ale zmienia swoją rolę
Unia Europejska nie eliminuje gazu całkowicie. Przyszłość tej technologii wiąże się jednak z paliwami odnawialnymi, takimi jak biometan, biogaz czy wodór. Kotły przystosowane do takich paliw nie są traktowane jak urządzenia wykorzystujące paliwa kopalne i nie podlegają tym samym ograniczeniom.
To sygnał, iż sektor ogrzewnictwa ma przejść transformację, a nie zostać zlikwidowany z dnia na dzień.
Co to oznacza dla właścicieli domów w Polsce?
Większość z ponad trzech milionów kotłów gazowych działających w Polsce może być użytkowana dalej. Zmiany odczują przede wszystkim osoby planujące budowę nowego domu, generalny remont lub liczące na dotacje publiczne.
Kierunek jest jasno określony: odchodzenie od paliw kopalnych, rozwój systemów hybrydowych i stopniowe przechodzenie na odnawialne źródła energii. To proces rozłożony na lata, a nie nagły zakaz.
Unijna polityka klimatyczna stawia na ewolucję, nie rewolucję – ale czas na dostosowanie się do nowych realiów właśnie się zaczął.

7 godzin temu










