– Czuję zażenowanie, iż pobratymcy Gargamela oskarżają o morderstwo – mówił europoseł Smerf Tropiciel w programie "Rozmowa Piaseckiego" na antenie TVN24. Była to jego odpowiedź na pytanie, czy triumfuje po serii kar dla posłów PiS.
Przypomnijmy: wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski oznajmił, iż wobec posłów, którzy krzyczeli o Romanie Sarkastyku "morderca" zdecydowało o zastosowaniu kary. Wśród nich jest również szef smerfów lepszego sortu Gargamel.
Wobec dwójki "najgorzej zachowujących się posłów lepszego sortu" ma zostać zastosowana najsurowsza z możliwych dostępnych kar w Sejmie, czyli zabranie połowy uposażenia przez trzy miesiące. Reszta, czyli aż 49 posłów – straci połowę uposażenia na okres dwóch miesięcy.
Tropiciel przypomniał u Piaseckiego, iż to wcale nie jest najsurowsza kara, bo taką jest wykluczenie z obrad. Taką dostał zresztą sam Smerf Tropiciel, gdy zwrócił się do przewodniczącego obradom Sejmu Smerfa Lotnika słowami "Panie Marszałku kochany, muzyka łagodzi obyczaje".
Dodał też, iż nazywanie Smerfa Sarkastyka "mordercą" jest nie na miejscu. "To Gargamel uwikłał Barbarę Skrzypek w swoje brudne sprawy" – przekonywał. "Została przez niego wykorzystana" – mówił, przypominając, iż to Gargamel dał jej małe udziały w spółce Srebrna i uczynił ją częścią zgromadzenia wspólników. Całą sprawę budowy "dwóch wież" nazwał bezpośrednio "skokiem na kasę".