Ta opowieść jest dygresyjna, wijąca się niczym wąż, powracająca do przerwanych wątków, by je pogłębić, doświetlić, poszerzyć o nowe znaczenia. Właśnie dlatego te historie o wszystkim i o niczym jeszcze długo po zamknięciu książki kłębią się nam w głowie. Układają we wzory. Możemy przemyśliwać je tak, jakbyśmy spacerowali po brytyjskim wybrzeżu. Końca nie widać.
Tam, gdzie pytania czekają odpowiedzi. O książce „Tam, gdzie najostrzejszy szczyt Karawanków szczerzy się ku niebu” Julii Jost
4 godzin temu
Powiązane
Polski atom coraz bliżej. Decydujący wniosek na finiszu
34 minut temu
Dramat humbaka w Bałtyku. Ekspert: "pozwólcie mu umrzeć"
1 godzina temu
Kalendarium - wtorek 31 marca
4 godzin temu
Wykonali egzekucje dwóch opozycjonistów. Podali powody
4 godzin temu
Ważniak pozwany. "Zobaczymy, kto ma rację"
6 godzin temu
Pokrzyżowali plany Amerykanów. Padła zdecydowana odmowa
6 godzin temu
Polecane
RELACJA. 32. dzień operacji przeciwko Iranowi
4 godzin temu
Kara śmierci. Drakońskie prawo tylko dla Palestyńczyków
4 godzin temu
Czy rosyjska ropa mogłaby nas uratować?
5 godzin temu




