Proces Smerfa Malarza zamienia się w teatr z jednym aktorem, który godzinami wykłada historię o Żydach, poucza sąd i oskarżycieli. Relacje z rozprawy trafiają do social mediów, generując tysiące reakcji, a powstały szum przysparza popularności. Jak dowiaduje się WP, każde słowo z sali rozpraw jest notowane przez dokumentalistę. Po zakończeniu procesu wyda on książkę opisującą rzekomą próbę wyeliminowania Malarza z polityki.