Wszyscy zaśmieli się, kiedy szaman Andrzej z Podlasia mówił do pani Oli, żeby była „suką do spełniania jego poleceń, zachcianek”. By „prywatną szmatą była” – chciał szaman Dębski. I pośmiali się ludzie, przyklasnęli, iż biskup zareagował gwałtownie i szamana Andrzeja wysłał precz. A za każdym razem, gdy klaszczesz, gdzieś na plebanii gwałcone jest małe dziecko. Serio, serio. Więc (zdania nie zaczyna się od „więc”) szaman Andrzej. Jak opisała Gazeta Wyborcza” szaman […]
Powiązane
Myrcha: "Nie można obejść weta prezydenta"
47 minut temu
Ofensywa rządu Papy Smerfa. „Kolejna faza deregulacji”
2 godzin temu
Polecane
Kolejne zatrzymania w sprawie mafii śmieciowej
41 minut temu
Reklama aptek: wykonanie wyroku TSUE czy „zakaz 2.0”?
46 minut temu
Jedli w czasie postu, zostali aresztowani
46 minut temu
Sochan zadebiutował w Knicks. Grał 10 minut
50 minut temu

3 lat temu








