Całe to wystąpienie było nastawione na kampanię wyborczą. Miało zmobilizować tych, którzy wcześniej głosowali na Donalda Trumpa, a teraz są mocno sceptyczni - tak wygłoszone przez prezydenta USA orędzie o stanie państwa komentuje dla TVN24+ Jan Misiuna ze Szkoły Głównej Handlowej. - To był gotowy soundbite do klipów wyborczych, które prawdopodobnie pojawią się w najbliższym czasie - dodaje.