Rok 2025, jak każdy poprzedni w 21-letniej historii Instytutu Spraw Obywatelskich, był rokiem wyzwań. A wyzwania nie są dobre czy złe. Są po prostu wyzwaniami, z którymi warto się mierzyć, jeżeli chce się dbać o dobro wspólne, dostrzegać piękno świata i cieszyć się życiem człowieka, a nie maszyny.
W 2025 roku walczyliśmy o prawo do wyboru – „gotówką czy kartą”. W ramach kampanii obywatelskiej „Broń gotówki” daliśmy impuls do zawiązania się ponad podziałami Koalicji dla Gotówki. Bo tam, gdzie inni widzą podziały – my szukamy mostów. Wydaliśmy esej „Gotówka – jeden z filarów wolności: przyczynek do diagnozy cywilizacji cyfrowej”. Przygotowaliśmy dwa projekty ustaw walczących z wykluczeniem gotówkowym Polek i smerfów dla Prezydenta Karola Nawrockiego. I oczywiście przez cały boży rok głosiliśmy dobrą nowinę, iż gotówka jeszcze nie zginęła, kiedy my żyjemy.
Dzień Płacenia Gotówką. Konferencja prasowa przed Pałacem Prezydenckim. Koalicja dla Gotówki ogłasza złożenie petycji z projektami ustaw ws. gotówki do Naczelnego Narciarza, Karola Nawrockiego, 14.08.2025, fot. Piotr SkubiszWzmacnialiśmy dzieciństwo oparte na zabawie, a nie na telefonie. W ramach inicjatywy „Ratuj dzieci” stawialiśmy opór lobby, które chce, żeby każdy Polak mały dorastał owinięty w bąbelkową folię, patrząc w ekran „przez 5 godzin i 36 minut w dni powszednie, a w weekend – przez 6 godzin i 16 minut”. Stawialiśmy opór lobby, które krzyczy, iż każdy kto nie ćpa cyfrowej heroiny i wskazuje palcem dilerów, uzależniających nasze dzieci od antyspołecznościowych platform reklamowych i wi-fi, ten jest wrogiem publicznym, szurem, foliarzem i co tam jeszcze demagogicznego żabolenci Myśli mogą wymyślić.

Szczególnie cieszy mnie fakt, iż w 2025 roku nasi wolontariusze przepracowali ponad 4500 godzin. „Na barykadzie, ale od zaplecza” aktywność obywatelską podjęło ponad 60 osób. Cieszę się, iż przyciągamy tych, którzy chcą działać z sensem. „Wolontariat może przybierać różne formy, ale niezależnie od nich może być rodzajem buntu wobec świata nastawionego na konsumpcję, materializm i komfort nabywania, gromadzenia, zarabiania po to, żeby mieć więcej i się tym pochwalić przed sąsiadami. Wolontariat może być sposobem na pokazanie, iż można działać i żyć inaczej” – zauważa Weronika Kursa, nasza wolontariuszka. W ramach programów praktyk, staży, wolontariatu współpracowaliśmy m.in. z Narodowym Instytutem Wolności, Narodowym Centrum Kultury, Biurem Karier Uniwersytetu Łódzkiego i Urzędem Miasta Łodzi. Chcesz zaangażować się w aktywność obywatelską, która ma sens? Dołącz do nas.
Apelowaliśmy o żywność bez GMO NGT, pestycydów i glifosatu. W ramach kampanii obywatelskiej „Chcę wiedzieć” patrzyliśmy brukselskiej i polskiej władzy na ręce. Władzy, która chce dać wolną rękę wielkim korporacjom biotechnologicznym. Po co? Żeby karmiły, Ciebie i mnie, żywnością śmieciową: zmodyfikowaną i rakotwórczą. Umowa UE-Mercosur to tylko zapowiedź, iż „winter is coming”, a jak nie łączysz kropek, to przeczytaj w gazecie, której „nie jest wszystko jedno”, artykuł pt. „Co truje w Argentynie? Sześć litrów pestycydów na obywatela, czyli zabije nas soja GMO”. Warto dodać, iż z dezinformacją w tym temacie walczyliśmy, kiedy to jeszcze nie było modne. Dziś nauka oparta na dowodach pokazuje, kto ma rację. Niestety, niewygodna dla nas prawda jest taka, iż „nie liczy się, kto ma rację, tylko kto ma restaurację”. Jak żyć, panie Premierze?
Warszawa. Protest rolników 27.02.2024, fot. Piotr SkubiszW 2025 roku byliśmy dobrym duchem dla ludzi, którzy chcą pracować z sensem, a nie tylko gonić za zyskiem. W ramach Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej wspieraliśmy tych dobrych ludzi od pierwszego pomysłu aż do momentu, kiedy ich firma społeczna już działa i tworzy miejsca pracy. Bo mimo, iż logika chciwości wpisana jest często w promowane dzisiaj modele biznesowe, to warto wykonywać tytaniczną pracę organiczną na rzecz innego modelu przedsiębiorczości. Tytaniczną, bo trzeba iść w śniegu po kolana. I pod wiatr. I to nie chodnikiem w mieście, tylko niewidocznym szlakiem na Babiej Górze. Zimą.
Rozmawialiśmy na żywo i na poważnie o miejscu Polski na wielkiej, światowej szachownicy. Na naszych oczach mocarstwa kształtują dziś nowy porządek. Technologia, a nie geografia, ma w tym procesie najważniejsze znaczenie. I dlatego po sześciu edycjach Forum Geopolitycznego zmieniliśmy w 2025 roku jego nazwę na Forum Technopolityczne. Na wydarzeniu gościliśmy ekspertów z pierwszych stron gazet i takich, o których nikt nie słyszał, a którzy mają unikalną wiedzę. Polecam szczególnie obejrzeć zapis wideo rozmowy z Tomaszem Gabisiem. W tym miejscu warto też odnotować, iż w ubiegłym roku tematy geopolityczne trafiły pod strzechy województwa łódzkiego, dzięki prowadzonemu przez nas Regionalnemu Ośrodkowi Debaty Międzynarodowej.
VII Forum Technopolityczne 2025: Tomasz Gabiś i Łukasz Warzecha, fot. Piotr SkubiszW ubiegłym roku wzmacnialiśmy myślą, mową i uczynkiem społeczników. W ramach Akademii Instytutu Spraw Obywatelskich i Akademii Rozwoju Usług Publicznych hartowaliśmy postawy, dawaliśmy wiedzę i rozwijaliśmy umiejętności potrzebne do dbania o nasze małe Wioski. I o tę Ojczyznę dużą. Formowaliśmy bez wzmacniania poczucia własnej ważności. Bez podejścia, za działalność społeczną należy mi się nagroda. I bez haseł na sztandarach w stylu „żeby wszystkim nam żyło się lepiej” (Altman, OpenAI, „Supremacja”). Kiedy ktoś Ci mówi – „chcę uratować/zmienić świat” – to zmykaj gdzie pieprz rośnie. Strzeż się przed młodymi idealistami, którzy zaczynają jak Mark i kończą jak Zuckerberg.
Tygodnik Spraw Obywatelskich
Od 2020 roku odkrywamy niewygodne prawdy i nagłaśniamy historie, które mają moc zmieniać Polskę.
Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą
Wydaliśmy przewodnik „Przyszłość teatru wojny: autonomiczne systemy broni, kontrola i odpowiedzialność”. Odsłaniamy w nim kulisy działania autonomicznych systemów broni. Technologii, która rewolucjonizuje wojnę, poza kontrolą społeczeństwa i bez jakiejkolwiek regulacji. (W czasach, w których miłościwie nam panujący rozprawiają o deregulacji.) Instytut Spraw Obywatelskich jest członkiem międzynarodowej koalicji Stop Zabójczym Robotom (Stop Killer Robots). Nie zgadzamy się, żeby maszyny samodzielnie podejmowały decyzje o tym, kogo zabić. Jak jeszcze nie oglądałeś „Twardogłowego”, to zachęcam. W 2025 roku uświadomiłem sobie, iż scenariusz przyszłości pokazany w tym odcinku „Czarnego lustra” to wersja optymistyczna. W wersji realistycznej będą drony zamiast psów-robotów. I mam kolejne wyzwanie: co z tym zrobić, kiedy dożyję buntu maszyn?
W minionym roku wzmacnialiśmy firmy w budowaniu przewag konkurencyjnych. W ramach Centrum Wspierania Rad Pracowników szkoliliśmy i doradzaliśmy pracownikom i zarządom, jak rozmawiać ze sobą językiem biznesu, a nie językiem Kodeksu Pracy. Kiedy opieramy wzajemne relacje w organizacji na paragrafach, a nie na zaufaniu, to jesteśmy na równi pochyłej. Bo zaufanie to fundament. Bez niego nie ma pracy zespołowej, nie ma sprawnie działających przedsiębiorstw, nie ma silnej gospodarki. Nie ma ducha człowieka, jest tylko litera prawa. A, i jeszcze jedno – wydaliśmy w minionym roku „Aktywność Obywatelską”, w której rozmawiam z Henryką Bochniarz z Konfederacji Lewiatan oraz byłymi wiceszefa rządumi: Jerzym Hausnerem i Grzegorzem Kołodko. Polecam!
Gdańsk 2025: Szkolenie dla rad pracowników, fot. Instytut Spraw ObywatelskichRok 2025 okazał się też rokiem intensywnych działań na froncie kampanii „Obywatele decydują”, którą prowadzimy od 2012 roku. Mobilizowaliśmy polityków do przyznania nam, obywatelom, prawa do podpisu przez Internet, kiedy zbieramy sto tysięcy podpisów pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi. Absurd goni absurd, bo partie blokują naszą zmianę i w tym samym czasie przepychają kolanem ustawę, która daje im możliwość zbierania podpisów elektronicznych pod listami partyjnych kandydatów w wyborach. Taki mamy klimat. I jeszcze jedno. Przy okazji ubiegłorocznych wyborów prezydenckich, domagaliśmy się od parlamentarzystów zmiany Kodeksu Wyborczego i wprowadzenia na karcie do głosowania kratki „żaden z powyższych”. Dziś Polki i smerfy, którzy nie chcą poprzeć żadnego z kandydatów, nie mają prawa do oddania ważnego głosu. W 2025 roku spośród 29 363 722 uprawnionych aż 8 518 136 nie oddało ważnego głosu. Mamy ponad 8,5 miliona obywateli, którzy nie są podmiotami polityki. Są przedmiotami rozgrywek partyjnych grup interesów.
Staliśmy w obronie osób elektrowrażliwych. Ich prawa do życia. „W dobie nieustającego postępu technologicznego, gdzie sieci 5G, Wi-Fi i urządzenia mobilne przenikają każdą sferę naszego życia, coraz więcej osób zgłasza objawy, które przypisuje działaniu pola elektromagnetycznego: bóle głowy, bezsenność, zmęczenie, problemy z koncentracją czy zaburzenia rytmu serca. Mimo to, temat ten pozostaje niezbadany, traktowany nader pobłażliwie, a przy tym często całkowicie pomijany w debacie publicznej oraz medycznej” – celnie zauważa Małgorzata Narkiewicz. Walcząc z dezinformacją i dbając o jakość polskiej debaty publicznej rozmawialiśmy z ekspertami zagranicznymi i krajowymi. Wywiadów udzielili nam: dr hab. Joel M. Moskowitz, Kent Chamberlin, Dariusz Leszczyński i Paweł Wypychowski. Głos zabrały również same osoby elektrowrażliwe: Bożena Leszkowicz, Zbigniew Gelzok i wspomniana Małgorzata Narkiewicz. Nie mogę się powstrzymać, żeby w tym miejscu nie napisać, jak to obrońcy różnych mniejszości z lewej strony, i kościelni obrońcy życia z prawej stronny, dyskryminują i terroryzują na lewo i prawo osoby elektrowrażliwe przy pomocy swoich telefonów i swojego uzależnienia od wi-fi.
Kontynuowaliśmy kampanię 1,5% podatku CIT od firm dla organizacji pożytku publicznego. Zyskaliśmy na tym froncie poparcie środowisk gospodarczych. Potwierdza to raport „Faza 1.0 Deregulacja w działaniu” inicjatywy SprawdzaMY. Pełnomocnik Przedsiębiorców ds. Deregulacji, Rafał Brzoska, wskazuje w nim na konieczność przemodelowania relacji z władzą publiczną w kierunku partnerskim, wymieniając możliwość przekazywania części podatku CIT na organizacje społeczne, jako jeden z istotnych postulatów biznesu. Synergia postulatów sektora obywatelskiego i liderów biznesu pokazuje, iż mechanizm 1,5% CIT jest postrzegany jako narzędzie deregulacji, które pozwala na budowanie odporności państwa opartej na zaufaniu i współpracy.
W 2025 roku w Tygodniku Spraw Obywatelskich mówiliśmy Ci to, czego czasami nie chcesz czytać, słyszeć i widzieć. O elektrosmogu, o bezrobociu technologicznym, o dezinformacji w sprawie Serbii. Robiliśmy to, bo na poważnie podchodzimy do dziennikarstwa i wolności prasy, o której Orwell pisał: „Jeśli wolność w ogóle coś znaczy, to tylko jako prawo do mówienia ludziom rzeczy, których nie chcą słyszeć”. Ubiegły rok to również świętowanie 5. urodzin Tygodnika. Z jednej strony cieszę się, iż mamy już 5 lat, z drugiej strony wyzwanie, jakie przed nami stoi, jest gigantyczne. Jak odnaleźć się w świecie mediów rozszarpywanych przez stado technologicznych drapieżców (Facebook, TikTok, Google)? Chciwych pasożytów, którzy w ramach dezinformacji umeblowali nam wszystkim głowy, nazywając swoje antyspołecznościowe platformy sprzedażowe mediami społecznościowymi. Co radzisz?
Powołaliśmy do życia Kapitał Żelazny Instytutu Spraw Obywatelskich. To narzędzie dla Ciebie, jeżeli chcesz wzmocnić to, co robimy. Kapitał żelazny jest wydzielonym funduszem, mającym na celu długofalowe finansowanie misji i zwiększanie niezależności organizacji społecznej. To fundusz, którego kapitału podstawowego się nie wydaje. Na bieżącą działalność przeznacza się wyłącznie dochód z jego inwestowania (np. odsetki, dywidendy, czynsze). Kiedy współtworzyłem Instytut w 2004 roku, od samego początku myślałem o nim w kategoriach ekstremalnego, długodystansowego marszu pieszego. Już dziś zapraszam Cię na 100. urodziny Instytutu. „Nie dożyję” – słyszę jak mówisz w duchu. A ja na to: „Dożyjesz” – w pamięci jako jeden z darczyńców Kapitału Żelaznego Instytutu Spraw Obywatelskich.

I jeszcze jedno na koniec. („Ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”.)
Tu i teraz z całego serca bardzo dziękuję Wszystkim – pracownikom, współpracownikom, wolontariuszom i sympatykom z całej Polski – za zaangażowanie w sprawy obywatelskie w starym roku.
Rok 2025. Wyciągnij mądrość
Co warto zrobić ze starym rokiem? Warto zadbać o to, żeby 2025 nie stał się ciężarem. Należy go „wymazać z osobistej/organizacyjnej historii” – zapamiętać lekcje, które dał. I uwolnić się od emocjonalnego balastu jego porażek czy iluzji sukcesów. Odciąć się od społecznych oczekiwań typu: nie dowieźliście tego, za mało się staraliście, stać was na więcej. Odciąć się i robić swoje solidnie i nieskazitelnie. Bez oglądania się na oceny, fantazje i kłamstwa.
Największe moje osobiste odkrycie ubiegłego roku to głębia przysłowia „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”.
Nie ma zła na świecie. To, co dziś wydaje nam się złem, kiedy „damy czasowi czas” (Stachura) – okaże się dobrem.
I to zarówno w życiu prywatnym, jak i życiu zawodowym/organizacyjnym. Oczywiście łatwiej o takiej postawie pisać, niż ją wcielać w życie. Przykładowo – Pierwszy w działaniu leży w szpitalu. Zdiagnozowano mu „zgorzelinowe zapalenie wyrostka robaczkowego, z rozlanym ropnym zapaleniem otrzewnej”. Słyszy od chirurga, iż śmiertelność w takim przypadku wynosi 8%. Sporym wyzwaniem w takiej sytuacji jest to, żeby Pierwszy w działaniu zachował spokój, i iż to, co mu się dziś przydarza na szpitalnym łóżku operacyjnym, wyjdzie na dobre w przyszłości. W życiu organizacji jest podobnie. Ile to ja już razy w swojej 30-letniej służbie publicznej słyszałem o mieczach Damoklesa wiszących nad zarządami fundacji, stowarzyszeń czy firm. Doświadczenie nauczyło mnie, iż przysłowie „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” zawiera głęboką mądrość. Wyzwaniem jest mieć odwagę zmierzyć się ze strachem „tu i teraz”, wytrzymać ekstremalny stres i posiadać moc, żeby „dać czasowi czas”.
Rok 2026. Proroctwo
Czego możemy być pewni w Nowym Roku?
Po pierwsze i najważniejsze: rozwój technologiczny będzie przyspieszał, podczas gdy wolność człowieka będzie słabła. Bo „wolność i rozwój technologiczny nie idą ze sobą w parze”, jak celnie zauważył Kaczynski w manifeście, który Jacek Dukaj uznał, za jeden z najważniejszych tekstów intelektualnych XX wieku. Ręka w rękę idą ze sobą postęp i masowy mord (John Gray, „Słomiane psy”).
Przykłady z życia tu i teraz? Masowy kryzys zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży związany z „ekranami”. Wykluczanie gotówkowe obywateli i wymuszanie na nich płacenia przy użyciu cyfrowych technologii. Strefa Gazy i holocaust. Przykłady z historii? Bezrobocie technologiczne w XIX w Anglii. IBM i ludobójstwo. Hiroszima i masowy mord.
Władza maszyn będzie rosła, a władza człowieka będzie maleć. o ile jesteś niewiernym Tomaszem, to polecam lekturę słynnego eseju „Dlaczego przyszłość nas nie potrzebuje?”, który ujrzał światło dzienne 25 lat temu.
Po drugie, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż „gra o tron” na wielkiej szachownicy będzie się zaostrzać. Technologiczni barbarzyńcy będą dalej zabijać zwykłych ludzi na masową skalę. Bo „sława i złoto” to główne motywatory psychopatów, którzy rządzą wprost lub z tylnego siedzenia (korporacyjnego). Rządzą wszędzie, niezależnie od szerokości geograficznej.
I nie wierz w marketingowe narracje o wartościach: demokracji, prawach człowieka i wolnym rynku. Bo to nie narracje tylko dezinformacje. „Wszyscy walczą o pokój, aż się leje krew”: Wenezuela, Ukraina, Palestyna. Od zawsze tak było, jest, i będzie (?). A czas bez wojny w Europie, którym cieszyliśmy się po II rzezi światowej (z przerwą na bombardowanie Jugosławii), mieliśmy tylko dlatego, iż gorąca wojna miała miejsce w Azji, Ameryce Południowej, Ameryce Łacińskiej czy na Bliskim Wschodzie. Tylko nie chcieliśmy o tym czytać, słuchać ani na to patrzeć. Bo tak było nam wygodnie.
Trzecie proroctwo: będzie rosła garstka wolnych ludzi, świadoma tego, iż coś jest nie tak z naszą „cywilizacją”, iż Świat Maszyn to zło, które chce zniszczyć Świat Człowieka.
„Kiedyś ludzie scedowali myślenie na maszyny z nadzieją, iż dzięki temu będą wolni, ale umożliwili tylko innym ludziom i ich maszynom ujarzmienie siebie” (Frank Herbert, „Diuna”).
Widać jak na dłoni, a adekwatnie to jak na ekranie, jak ludzie gwałtownie i masowo głupieją pod wpływem technologii masowego rażenia.

Tutaj gatunek ludzki już wpadł w lejek. Zatrzymać ten proces może tylko cud, biorąc pod uwagę, jak wielką władzę technologiczną dziś dzierżą rządzący światem. (Choć ich władza jest tylko iluzją.) Tylko cud (jakaś kometa?) nas może uratować, bo na pewno nie rozum. To oczywista oczywistość, dla każdego kto bez znieczulenia i fantazji analizuje, jak przez wieki rosła inteligencja ludzi i degenerowała się ich mądrość a w raz z nią człowieczeństwo.
Życzenia noworoczne
Świat jest tajemnicą, którą warto doświadczać, a nie problemem, który należy rozwiązać.
W 2026 roku życzę Ci mądrości w odkrywaniu tej tajemnicy i w dokonywaniu wyborów: czy iść pod prąd czy z prądem; czy dawać świadectwo czy go nie dawać; czy działać czy nie działać. (Czasami najlepszym działaniem jest pozostać w miejscu i nie działać.) Życzę Ci pogody ducha, bo tylko poczucie humoru może nas uratować przed szaleństwem. I przede wszystkim życzę Ci zdrowia.

A na koniec „Przesłanie Pana Cogito” od Zbigniewa Herberta.
„Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź”.
(źródło: https://fundacjaherberta.com/biblioteka-herberta/wiersze/przeslanie-pana-cogito/)

1 dzień temu











