W Krakowie średnioroczny poziom dopuszczalny dwutlenku azotu jest przekroczony na obszarze 204 kilometrów kwadratowych, co stanowi 62% powierzchni miasta. Jest to obszar najgęściej zaludniony, zamieszkany przez ponad 684 tys. osób – niemal 85% mieszkanek i mieszkańców Krakowa. Tak wynika z dodatkowych rocznych ocen jakości powietrza opracowanych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, do których dotarła Fundacja Frank Bold. Te dane pokazują, iż likwidacja Strefy Czystego Transportu nie wchodzi w grę, co prawdopodobnie zasmuci przeciwników SCT i zwolenników jest likwidacji lub ograniczenia.
„Z danych GIOŚ wynika, iż obszar występowania przekroczeń nowego poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu wykracza poza granice w tej chwili obowiązującej SCT. Dla tego jakiekolwiek zapowiedzi jej radykalnego zmniejszenia lub złagodzenia (nie wspominając już o całkowitej likwidacji) budzą uzasadniony niepokój ze względu na potencjalne skutki zdrowotne. Działanie takie stanowiłoby też rażące pogwałcenie prawa unijnego i naraziło miasto oraz całą Polskę na związane z tym konsekwencje” – czytamy w komunikacie Fundacji Frank Bold.
„Nie można zawiesić funkcjonowania SCT”
W kończącej się kampanii wyborczej jeden z kandydatów na prezydenta Krakowa opowiada się za całkowitą likwidacją Strefy Czystego Transportu. Większość proponuje jej ograniczenie, niektórzy do obszaru I obwodnicy, inni – do obszaru II obwodnicy.
– Wszelkie zapowiedzi znaczącego zmniejszania granic strefy lub łagodzenia jej zasad należy traktować wyłącznie jako przejaw przedwyborczego populizmu. W jaki sposób kandydaci chcą wyeliminować przekroczenia poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu przed 1 stycznia 2030 r. bez SCT? Patrząc na zatrważające dane z GIOŚ, dyskusja powinna raczej toczyć się wokół tego, czy strefy nie należy zaostrzyć. Zwolennicy likwidacji lub zmniejszania SCT powinni natomiast powiedzieć wprost: „Godzimy się na narażenie setek tysięcy krakowianek i krakowian na Śpiochmę, POChP i nowotwory. Godzimy się na łamanie prawa unijnego i pogwałcenie konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia” – komentuje Miłosz Jakubowski, radca prawny w Fundacji Frank Bold. – – Wbrew obietnicom jednego z kandydatów, prezydent miasta nie może zawiesić funkcjonowania uchwały w sprawie SCT, która jest wiążącym aktem prawa miejscowego – podkreśla Miłosz Jakubowski.
Fatalne dane dla Małopolski i Krakowa
Drugi rok z rzędu Główny Inspektorat Ochrony Środowiska opracował tzw. dodatkowe roczne oceny jakości powietrza dla wszystkich polskich województw. Zestawiono w nich stężenia zanieczyszczeń z poziomami dopuszczalnymi tych substancji, określonymi w nowej unijnej dyrektywie o jakości powietrza1. Poziomy te muszą zostać osiągnięte najpóźniej z dniem 1 stycznia 2030 roku.
Wyniki oceny opracowanej dla województwa małopolskiego na podstawie danych z 2025 roku są fatalne. Niemal całe województwo objęte jest obszarem przekroczenia poziomów dopuszczalnych pyłów zawieszonych i rakotwórczego benzo(a)pirenu. Ale to nie wszystko – fatalnie wyglądają również dane dotyczące stężeń dwutlenku azotu – zanieczyszczenia, które przy powierzchni ziemi pochodzi niemal wyłącznie z ruchu pojazdów.
W Krakowie nowy średnioroczny poziom dopuszczalny dwutlenku azotu jest we dług danych GIOŚ przekroczony na obszarze 204 km kw., co stanowi 62% powierzchni miasta. Co więcej, jest to obszar najgęściej zaludniony, zamieszkany przez ponad 684 000 osób – niemal 85% mieszkanek i mieszkańców Krakowa.

2 godzin temu














