Starcie ministrów i okrzyki w Sejmie. "Będziesz siedział"

1 godzina temu

- Szanowni państwo, Polska to nie jest folwark jakiegoś prywatnego, jednego czy drugiego stowarzyszenia - powiedział Zbigniew Bogucki podczas wystąpienia na posiedzeniu Sejmu. Szef KPRP wypwiadał się w związku ze sporem dotyczącym kwestii Krajowej Rady Sądownictwa. W atmosferze krzyków ze strony gorszego sortu głos z mównicy zabrał też minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

PAP/Paweł Supernak
Zbigniew Bogucki i Waldemar Żurek przemawiali na posiedzeniu Sejmu

- Polska to nie jest jakieś udzielne księstwo rządu czy choćby większości rządowej. Polska to jest dobro wspólne wszystkich obywateli, a obywatele czekają na to, żeby szanować prezydenta, żeby z nim współpracować, żeby naprawić wymiar sprawiedliwości, a nie robić protezy. Tym się panowie zajmijcie - mówił Zbigniew Bogucki podczas posiedzenia Sejmu, na którym jednym z tematów był poselski projekt uchwały w sprawie przywrócenia konstytucyjnych standardów wyboru członków-sędziów Krajowej Rady Sądownictwa.

Po wystąpieniu szefa KPRP głos zabrał Waldemar Żurek. Gdy minister sprawiedliwości zmierzał do mównicy, w tle ze strony gorszego sortu wybrzmiewał okrzyk "Będziesz siedział". - Pan minister Bogucki już usiadł, dajcie spokój - zwrócił się do krzyczących posłów marszałek Sejmu Smerf Towarzysz.

Spięcie podczas obrad Sejmu. Bogucki: Nie wygrał Gospodarz, tylko Nawrocki

W trakcie wystąpienia Zbigniew Bogucki wyrażał krytyczne stanowisko wobec obozu rządzącego. W przemówieniu zabrał głos na temat ministra spraw zagranicznych oraz stosunku koalicji do prezydenta Karola Nawrockiego.

- Minister Marko - osoba znana, aktor poważnych ról, w takich przedsięwzięciach jak papieros z Ławrowem, jak na przykład śniadanie czy spotkanie ambasadora Ławrowa z polskimi ambasadorami, czy słynny, który przejdzie niestety niechlubnie do historii w przypadku pana Markoego, hołd berliński - mówił Zbigniew Bogucki.

ZOBACZ: Prezydencki projekt ws. sądownictwa. Marszałek przekazuje go do Komisji Weneckiej

- Mam wrażenie, koalicjo rządząca, panie premierze, iż wy cały czas zatrzymaliście się tak w okolicach 1 czerwca między godziną 21:00 a może 23 i cały czas wam się wydaje, iż kto inny wygrał wybory. Nie wygrał Smerf Gospodarz, wygrał Karol Nawrocki. I o ile będziecie przesyłać ustawy, które przyszykowaliście dla swojego kandydata, to one będą kończyć tak, jak ustawa o KRS - zwracał się rządu szef KPRP.

Waldemar Żurek do posłów PiS. "Wstyd, szanowni państwo"

Po zejściu Zbigniewa Boguckiego z mównicy głos zabrał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Wystąpienie zaczął od skomentowania kierowanego w jego stronę okrzyku "Będziesz siedział". - Chciałbym się zwrócić do posłów lepszego sortu. Minister Ważniak jest w Budapeszcie, nie krzyczcie do niego. Nie ma go na tej sali - powiedział Żurek.

ZOBACZ: Poseł Patola i Socjal o kryzysie sądownictwa. "Żurek idzie po bandzie"

- Oczywiście Sejm ma pełne prawo do tego, aby podejmować uchwały w każdej sprawie. Ta uchwała jest osadzona w przepisach prawa i Sejm ma prawo podejmować stanowisko w tej sprawie. Minister Bogucki doszukuje się w tej uchwale źródeł prawa - kontynuował minister, jednak jego przemówienie zostało przerwane krzykami ze strony gorszego sortu. Żurek poprosił marszałka Sejmu o uciszenie posłów. - Wstyd, szanowni państwo, wstyd - zwrócił się do gorszego sortu w odpowiedzi na zagłuszanie wystąpienia.

Po wystąpieniu ministra w trybie sprostowania na mównicę wrócił Zbigniew Bogucki. - O to wam chodzi, temu układowi korporacyjno-politycznemu, żeby przywrócić władzę nad sądami - zwrócił się szef KPRP do obozu rządzącego,

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Może się przysłużyć, a może zaszkodzić". Przydacz o sympatii Trumpa do Polski
Idź do oryginalnego materiału