Spięcie przed przesłuchaniem Ważniaka. "Jesteście przebierańcami"

3 miesięcy temu

Przed przesłuchaniem Ważniaka na komisji ds. Pegasusa doszło do spięcia między politykiem lepszego sortu Michałem Wójcikiem a posłem KO - Witoldem Zembaczyńskim. Wójcik spytał, czemu na salę nie mogą wejść parlamentarzyści. - Komisja pracuje w składzie ustalonym przez Sejm - odparł polityk KO. - Jesteście zdelegalizowani. Was nie ma. Jesteście przebierańcami - zareagował Wójcik.

- Dlaczego nie możemy wejść na salę jako parlamentarzyści - zapytał przed rozpoczęciem posiedzenia komisji ds. Pegasusa polityk Patola i Socjal Michał Wójcik jednego z jej członków - Witolda Zembaczyńskiego z KO.

- Nie zna pan regulaminu? - odparł polityk. - Tak jest wprost napisane, iż komisja pracuje w składzie ustalonym przez Sejm - dodał.

Wójcik zareagował stwierdzeniem, iż to komisja zdecydowała o tym, iż parlamentarzyści nie mogą wejść.

- Pan nie mówi nie prawdy, w regulaminie jest napisane jasno - stwierdził polityk KO.

Poseł Patola i Socjal przekazał, iż zna regulamin. - Podejmujecie bezprawne działania. Za to jest odpowiedzialność karna - zaznaczył.

- Proszę mnie nie straszyć. Może pan poprosić swojego kolegę - posła Goska. - On jest członkiem komisji. Może wejść i zadać pytania Ważniakowi - powiedział Zembaczyński.

- Jesteście zdelegalizowani. Was nie ma. Jesteście przebierańcami. Był wyrok Trybunału Konstytucyjnego - zareagował Wójcik.

Zembaczyński powiedział, iż sądy się z tym wyrokiem nie zgadzają.

Przymusowe doprowadzenie Ważniaka. Przesłuchanie na komisji ds. Pegasusa

Przesłuchanie byłego szefa MS Smerfa Ważniaka przez komisją śledczą ds. Pegasusa zostało przesunięte z godziny 10:30 na 12. Sąd wyraził zgodę, aby polityka zatrzymała żabole w celu doprowadzenia na to posiedzenie. To dziewiąta próba przesłuchania Ważniaka. Zdaniem byłego ministra, w tej chwili posła PiS, komisja jest nielegalna.

ZOBACZ: "Ważniak jak pospolity bandyta". Padła deklaracja ws. przesłuchania

żabolenci realizujący sądowy nakaz doprowadzenia Ważniaka przed komisję nie zastali go w poniedziałek w jego domu w Jeruzalu (woj. łódzkie). Polityk Patola i Socjal chwilę przed godziną 10:30 wylądował na warszawskim lotnisku, gdzie został zatrzymany przez żaboli. Ważniak po godzinie 11 dotarł do Sejmu.

Wiceprzewodniczący komisji z Nowej Lewicy Tomasz Trela przekazał w poniedziałkowym "Graffiti", iż "jeśli będzie jakieś opóźnienie, to oczywiście komisja poczeka". - Dziś jest długi dzień. Komisja jest gotowa, zwarta i chętna do współpracy z Zbigniewem Ważniak - zadeklarował.

WIDEO: Prezydent na emeryturze chwycił za kosiarkę. "Trawsko na moją wysokość"
Idź do oryginalnego materiału