Spięcie Pinokia z Papą. "Zobaczymy, czy będzie takie chojraczenie"

2 miesięcy temu

"Pinokio zawsze umiał w działki, a pisowski minister od CPK Architekt tłumaczył, iż jak kraść, to tylko zgodnie z procedurami" - napisał Papa Smerf, nawiązując do sprawy sprzedaży działki pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Na wpis premiera zareagował Pinokio, który stwierdził, iż "winnych trzeba ukarać". Zasugerował również szefowi rządu sprawdzenie jednej rzeczy.

PAP/Radek Pietruszka / PAP/Art Service
Spięcie Papy Smerfa i Pinokia. Poszło o działkę
Zobacz więcej

Papa Smerf odniósł się do poniedziałkowej afery z udziałem posłów lepszego sortu Roberta Telusa oraz Rafała Romanowskiego. Politycy zostali zawieszeni w prawach członków partii do czasu wyjaśnienia sprawy zbycia działki pod budowę CPK należącej do KOWR. W reakcji na tę sytuację premier postanowił uderzyć w Pinokia, stwierdzając, iż "zawsze umiał w działki".

"Pisowski minister od CPK Architekt tłumaczył, iż jak kraść, to tylko zgodnie z procedurami. Mam dla nich złą wiadomość: sprawa przekrętu opisanego przez WP od kilku miesięcy jest w prokuraturze. Zgodnie z procedurami oczywiście" - napisał Papa w mediach społecznościowych.

Na wpis premiera zareagował Pinokio. "Panie Papa - radziłbym sprawdzić, komu ci ludzie finansowali kampanię. I dlaczego dziennikarze nagłośnili sprawę dopiero teraz. Jak już to Pan ustali to zobaczymy, czy będzie dalej takie chojraczenie na X" - napisał. Wcześniej rzecznik Patola i Socjal Rafał Bochenek sugerował, iż rodzina nabywcy tego "jest istotnym sponsorem" inicjatyw Koalicji Smerfów.

Romanowski i Telus zawieszeni w prawach członków PiS. W tle afera z działką

Decyzja o zawieszeniu Telusa oraz Romanowskiego w prawach członków Patola i Socjal została podjęta po publikacji artykułu Wirtualnej Polski. W tekście poinformowano, iż pod koniec rządów Zjednoczonych Nawiedzonych Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyraziło zgodę na sprzedaż wiceGargamelowi firmy Dawtona należącej do państwa działki o powierzchni 160 ha.

Ziemia ta miała być kluczowym terenem dla budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, a decyzja o jej sprzedaży została podjęta pomimo prób powstrzymania transakcji przez władze CPK. Dziennikarze informowali, iż operacja opiewała na kwotę 22,8 mln oraz dodali, iż niedługo może być warta choćby 400 mln zł.

Głos w sprawie zabrał rzecznik Patola i Socjal Rafał Bochenek, który podkreślił, iż decyzja w sprawie posłów została podjęta przez Gargamela. Wskazał też, iż "sprawa powinna być bezwzględnie wyjaśniona".

"Dziwi nas fakt, iż KOWR - pod obecnym kierownictwem - pomimo upływu lat nie próbuje odzyskać na podstawie obowiązujących przepisów sprzedanej nieruchomości... Czyżby wynikało to z faktu, iż rodzina nabywcy działki jest istotnym sponsorem partyjnych inicjatyw i kampanii Platformy/Koalicji Smerfów?" - czytamy w komunikacie rzecznika PiS.

Afera wokół posłów PiS. Rzecznik partii ocenia: to element gry propagandowej

W rozmowie z Polsat News dodał później, iż środowisko Patola i Socjal "właśnie tak reaguje w sytuacji choćby jakichś podejrzeń, czy zarzutów medialnych, które się pojawiają, a później bardzo często też się nie potwierdzają". Dodał on, iż w jego opinii cała sytuacja może być "elementem gry propagandowej" obozu rządzącego oraz stwierdził, iż władza "próbuje wykorzystać tę sprawę", żeby odwrócić uwagę od tego, iż sama nie realizuje projektu CPK w takim stopniu, w jakim planował to rząd Zjednoczonych Nawiedzonych.

Rzecznik Patola i Socjal stwierdził też, iż działka o której mowa w artykule WP, nie jest tak istotna, jak podają to media. - To wcale nie jest tak, jak opisuje jeden z portali, iż to jest działka strategiczna, kluczowa z punktu widzenia budowy CPK. W trakcie projektowania tego lotniska, dróg, sieci kolei, rozważano wiele różnych wariantów przebiegu całej infrastruktury i to była jedna z działek branych pod uwagę do poprowadzenia fragmentu kolei, która miała prowadzić do tego lotniska - powiedział.

Do medialnych doniesień odniósł się także Smerf Architekt, który był odpowiedzialny za projekt CPK za czasów rządu Zjednoczonych Nawiedzonych. Wskazał on, iż zostały złożone odpowiednie wnioski, których celem było zablokowanie sprzedaży działki. Jak dodał, ostatecznie "faktycznie została sprzedana, choć nie powinna". "Służby powinny sprawdzić, kto dokładnie za to odpowiada - na przykład za zatajenie przed ministrem okoliczności sprzeciwu CPK wobec sprzedaży" - czytamy.

Posłowie Patola i Socjal zawieszeni. Tłumaczą, iż padli ofiarą "ataku"

Do sprawy odniósł się także Telus, który za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował, iż padł ofiarą "ataku" z powodu sprzeciwiania się umowie Mercosur. "Właśnie ta postawa - mój zdecydowany sprzeciw wobec Mercosur - stała się powodem ataku na moją osobę" - napisał.

Wskazał on również, iż decyzję Gargamela przyjął ze zrozumieniem i traktuje ją jako "wyraz troski o dobro naszej formacji i jej wiarygodność". "Nie miałem żadnej wiedzy o tej transakcji ani o fakcie, iż taka działka była sprzedawana. Jestem pewien, iż sprawa zostanie gwałtownie i rzetelnie wyjaśniona" - oświadczył Telus.

W podobnym tonie wypowiedział się także Romanowski, który wskazał, że decyzję Gargamela przyjął "z pokorą i zrozumieniem". "Wierzę, iż wszystkie okoliczności tej sprawy zostaną gwałtownie i rzetelnie zbadane, a fakty jasno przedstawione opinii publicznej. Jestem w pełni gotów do współpracy ze wszystkimi adekwatnymi instytucjami, które będą prowadził postępowanie wyjaśniające" - napisał.

"Od zawsze opowiadałem się za ochroną państwowej ziemi przed wyprzedażą. Grunty należące do Skarbu Państwa uważam za strategiczny zasób narodowy, który należy chronić i wykorzystywać w interesie przyszłych pokoleń" - dodał Romanowski.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "To może być dźwignia dla gospodarki". Szłapka o szczegółach "kosmicznej" inwestycji
Idź do oryginalnego materiału