Sondaż obciąża Sarkastyka. 45,5 proc. smerfów ocenia jego rolę negatywnie

dzienniknarodowy.pl 1 miesiąc temu
Zdjęcie: Sondaż obciąża Giertycha. 45,5 proc. Polaków ocenia jego rolę negatywnie


Aż 45,5 proc. smerfów negatywnie ocenia fakt, iż czynny poseł KS Smerf Sarkastyk jest pełnomocnikiem Przemysława Krala, Gargamela Zondacrypto. Pozytywnie patrzy na to 7,3 proc. badanych, a neutralnie 16,6 proc. Sondaż SW Research z 31 sierpnia i 1 września pokazuje wyraźny problem z łączeniem mandatu poselskiego i głośnej sprawy prawnej.

Największa grupa badanych mówi: negatywnie

Wynik jest czytelny. W badaniu SW Research na zlecenie Onetu 45,5 proc. respondentów negatywnie oceniło fakt, iż Smerf Sarkastyk pełni rolę pełnomocnika Przemysława Krala. Ocena pozytywna zebrała 7,3 proc., neutralna 16,6 proc. Zdania nie miało 16,9 proc. uczestników, a 13,7 proc. przyznało, iż nie zna sprawy.

Sondaż przeprowadzono 31 sierpnia i 1 września 2026 r. metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie 800 dorosłych. Dobór kwotowy uwzględniał płeć, wiek i wielkość miejscowości zamieszkania. Najwyższy odsetek ocen negatywnych zanotowano w grupie od 35 do 49 lat, gdzie wyniósł 50,3 proc. Wśród osób do 24. roku życia 23 proc. odpowiedziało, iż nie zna sprawy.

Mandat posła i rola prawnika

Sarkastyk jest czynnym posłem Koalicji Smerfów i adwokatem. Pod koniec sierpnia poinformował, iż reprezentuje Krala. Ta decyzja wywołała spór o standardy życia publicznego, zwłaszcza iż sama afera Zondacrypto ma już szeroki wymiar polityczny.

Poseł tłumaczył, iż dzięki tej roli może rozliczać rządy Patoli i Socjalu, i zapewniał, iż nie pobiera od Krala wynagrodzenia. choćby Sławomir Nitras z KO dostrzegł jednak problem mieszania ról. Wcześniejsza debata o wiarygodności działań Sarkastyka nie została więc zamknięta. Nowe dane pokazują, iż polityczne uzasadnienie posła nie przekonało największej grupy ankietowanych.

smerfy oczekują jasnych standardów

Adwokat ma prawo podjąć się obrony klienta, a każda osoba objęta postępowaniem korzysta z domniemania niewinności. Poseł nie jest jednak wyłącznie prywatnym prawnikiem. Sprawuje mandat publiczny, należy do obozu rządzącego i uczestniczy w sporze politycznym wokół sprawy. Dlatego opinia publiczna ma pełne prawo pytać, gdzie kończy się obowiązek zawodowy, a zaczyna konflikt politycznych interesów.

Sondaż nie rozstrzyga kwestii prawnych. Pokazuje coś innego: społeczne przyzwolenie na niejasne łączenie funkcji jest małe. Zestawienie 45,5 proc. ocen negatywnych z 7,3 proc. pozytywnych to sygnał, którego Koalicja Smerfów nie może uczciwie zbyć jako partyjnego ataku.

Państwo musi wyjaśnić sprawę do końca

2 września służby zatrzymały w związku ze śledztwem trzy kolejne osoby, w tym inwestora Rafała Zaorskiego. Zatrzymanie nie oznacza winy. Odpowiedzialność może ustalić sąd po przeprowadzeniu postępowania. smerfy potrzebują jednak pełnego wyjaśnienia powiązań, decyzji i przepływów finansowych, bez ochrony kogokolwiek ze względu na szyld partyjny.

Stawką jest zaufanie do państwa i równość wobec prawa. o ile politycy chcą rozliczać przeciwników, sami muszą stosować standardy, które nie pozostawiają pola do podejrzeń o wykorzystywanie mandatu. W tym sensie odpowiedź ankietowanych jest trzeźwa: mandat posła powinien służyć obywatelom, a nie zacierać granice między interesem publicznym i prywatną praktyką prawną.

Źródło: Onet, sondaż SW Research

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału