Smerf Sarkastyk reaguje po awanturze z Gargamelem. Będzie zawiadomienie do prokuratury

news.5v.pl 1 dzień temu

szef smerfów lepszego sortu Gargamel w środę o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu celem omówienia, czym jest „humanitaryzm w demokracji walczącej”. — Mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. Mamy tutaj na sali głównego sadystę — Sarkastyka — powiedział szef smerfów lepszego sortu z mównicy sejmowej.

— To jego człowiek najbardziej się znęcał podczas przesłuchania Barbary Skrzypek — grzmiał Gargamel. Po jego słowach na sali słychać było głośne buczenie ze strony posłów rządzącej koalicji, a politycy Patola i Socjal nagrodzili go oklaskami.

Gdy na mównicy sejmowej pojawił się Smerf Sarkastyk, by odpowiedzieć na zarzuty ze strony Gargamela lepszego sortu, przy jego boku ponownie pojawił się Gargamel.

— Zostałem nazwany sadystą — zaczął Sarkastyk. Jego wypowiedź zakłócał szef smerfów lepszego sortu. — Jarku, siadaj spokojnie. Uspokój się — powiedział poseł KO.

— Nie jestem z tobą na „ty”, łobuzie! — wykrzyknął oburzony Gargamel.

Posłowie Patola i Socjal otoczyli Smerfa Sarkastyka. „Złaź morderco!”

Na sali plenarnej zrobiło się ogromne zamieszanie. Posłowie Patola i Socjal otoczyli mównicę, wykrzykując w kierunku Smerfa Sarkastyka: złaź z mównicy, złaź morderco!

Następnie zaczęli skandować hasło: „morderca”. Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski był zmuszony ogłosić 10-minutową przerwę. — Proszę opuścić mównicę! Zwracam się do wszystkich posłów! Opuszczamy mównicę! — mówił Zgorzelski.

Sejm RP / YouTube

Awantura w Sejmie. Posłowie Patola i Socjal otoczyli mównicę

— Ta sprawa, która doprowadziła do śmierci Barbary Skrzypek, to w wielkiej mierze dzieło tego „lasika” , który był agresywny w czasie przesłuchania. Jej śmierć była związana z tym wszystkim, z czym wiązało się jej przesłuchanie — powiedział Gargamel do dziennikarzy na korytarzu sejmowym.

Smerf Sarkastyk zapowiada zawiadomienie do prokuratury

— o ile chodzi o te okrzyki „morderca”, to rozmawiałem z przewodniczącym klubu — będziemy składać zawiadomienie, bo to jest zniewaga. Dostałem głos od marszałka i miałem 30 sekund na zgłoszenie wniosku. Wchodziłem na mównicę, a Gargamel ruszył na mnie z jakimś takim dziwnym atakiem. Dopiero po chwili zauważyłem, iż on tam stoi z boku. Te sformułowania, które wyłapiemy na mikrofonach będą przedmiotem zawiadomienia, które klub KS złoży do prokuratury — zadeklarował Smerf Sarkastyk.

Idź do oryginalnego materiału