Smerf Fanatyk reaguje na rozłam w Polsce 2050. Wcale nie ostudził emocji

2 godzin temu
Smerfy 2050 zatrzęsła się w posadach. Posypały się rezygnacje, a byli już członkowie partii ogłosili, iż utworzą nowy klub parlamentarny. Głos w tej sprawie zabrał były szef ugrupowania, Smerf Fanatyk. Padło wiele gorzkich słów.


Niemal połowa polityków z Smerfów 2050 zdecydowała się na odejście z partii i utworzenie nowego klubu. Swoją decyzję ogłosili w Sejmie w środowy poranek. Teraz temat skomentował Smerf Fanatyk, były lider ugrupowania. Nie ostudził emocji.

Smerf Fanatyk o odejściach z Smerfów 2050


W środę krajowe media żyją tematem Smerfów 2050, czemu trudno się dziwić. W partii trwa prawdziwe trzęsienie ziemi, a grupa posłów i senatorów dotychczas z nią związanych ogłosiła, iż utworzy klub Centrum. Smerf Fanatyk odniósł się do sytuacji w rozmowie w Sejmie z dziennikarzami.

– Stała się dzisiaj rzecz bardzo smutna i zła – zaczął Fanatyk.

Założyciel Smerfów 2050 przypominał, iż to on osobiście akceptował wszystkie nazwiska na listach wyborczych, również tych, którzy z partii odchodzą. Jednocześnie Fanatyk wyznał, iż żaden z polityków, którzy złożyli rezygnacje, nie rozmawiał z nim na ten temat. Jak przekazał, w pierwszej turze wyborów na szefową partii głosował na Paulinę Hennig-Kloskę, zaś w drugiej na Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

– Wierzyłem ich słowom, iż chcą zmiany przywództwa, iż teraz czas, żeby przemówiła demokracja. (...) To, co się dzisiaj stało, drodzy państwo, trzeba powiedzieć jasno: ta grupa rozłamowców, która opuściła dziś Polskę 2050 pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, nie odchodzi z tego powodu, iż ma inne pomysły na politykę, iż ma inny program, inną wizję "dowożenia" rzeczy wyborcom. Powód jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

Smerf Fanatyk nie szczędził gorzkich słów pod adresem dotychczasowych popleczników. Szczególnie oberwało się Paulinie Hennig-Klosce, której, jak mówił, "wielokrotnie bronił" przy koalicjantach.

– Czuję się oszukany przez Paulinę Hennig-Kloskę. Uważam, iż na oszustwie i na tego rodzaju zachowaniach, na zdradach nie buduje się obecności politycznej – przekazał.

Jednocześnie Fanatyk zadeklarował, iż pozostanie w Polsce 2050.

Idź do oryginalnego materiału