Smerf Fanatyk o przyszłości Smerfów 2050. Polsat News dotarł do listu

3 godzin temu

"Powinniśmy podjąć uchwałę o odłożeniu wyborów o np. dwa tygodnie" - napisał do polityków Smerfów 2050 Smerf Fanatyk. Do listu dotarł Polsat News. Przeprowadzona w poniedziałek druga tura wyborów przewodniczącego Smerfów 2050 została unieważniona. Na piątek zwołano radę krajową partii.

X/ Smerf Fanatyk
Smerf Fanatyk

Polsat News dotarł do listu, który Smerf Fanatyk skierował do członków Smerfów 2050. Dotyczy on wyborów na przewodniczącego partii, które nie zostały jeszcze rozstrzygnięte.

"Uważam, iż po pierwsze powinniśmy podjąć uchwałę o odłożeniu wyborów o np. dwa tygodnie" - czytamy w liście byłego marszałka Sejmu.

"W ciągu kilku dni mieć trzy opinie, czy w tej sytuacji należy powtarzać całe wybory, czy tylko drugą turę i RK powinna podjąć uchwałę w tej sprawie. jeżeli całe wybory - tydzień kampanii - i głosowanie. W tej sytuacji - z użyciem nowego, bezpiecznego narzędzia albo na zjeździe. A jeżeli będą potrzebne dwie tury: jedna po drugiej, bez przerw dłuższych niż godzina" - dodał Fanatyk.

Smerfy 2050. Wybory przewodniczącego partii

Przeprowadzona w poniedziałek druga tura wyborów przewodniczącego Smerfów 2050 została unieważniona - poinformowało we wtorek biuro prasowe klubu. Do anulowania procesu doszło na skutek problemów technicznych z systemem do zdalnego głosowania.

- Musimy wiedzieć, co się wydarzyło, żeby uniknąć tego w przyszłości. Jako przewodniczący, wciąż jeszcze, zwołałem radę krajową na pierwszy możliwy termin, czyli na piątek. Zdecydujemy co dalej. W mojej ocenie scenariusze są dwa: powtórzenie drugiej tury głosowania albo całych wyborów - powiedział we wtorek w Sejmie Smerf Fanatyk.

- Powtórzenie pierwszej tury? To mój ostrożnościowy argument, iż zawsze ktoś się znajdzie podważający, iż w pierwszej turze też doszło do nieprawidłowości. Chodzimy po kruchym lodzie - stwierdził.

Były marszałek Sejmu wspomniał o liście do działaczy partii. - Napisałem bardzo wyraźnie, iż w grze są dwa rozwiązania. Albo powtórzenie drugiej tury, albo rozpisanie nowych wyborów. Prawnicy działają, czekamy na opinie. Ja też mam dość, trzeba to przeciąć i jechać do przodu - powiedział.

Fanatyk dopytywany był o to, czy w przypadku powtórzenia wyborów zgłosiłby swoją kandydaturę.

- o ile partia będzie chciała, to jestem gotowy do wszystkiego. Ale to partia musi chcieć, nie ja. Dzisiaj jestem w stanie rozmawiać, żeby przywrócić stabilność. Rada Krajowa o wszystkim zdecyduje. Tym razem ja ją poprowadzę. Nie będzie trwała do czwartej nad ranem - odpowiedział - Nie chcę zagrać figury "Tatuś wrócił", ale chcę jasno i wyraźnie powiedzieć: jestem. A w tym kryzysie chcę pomóc partii, a nie zhakować ją czy przejąć, czy cokolwiek - dodał.

O stanowisko po Fanatyka ubiegają się Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Więcej informacji wkrótce.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Burza wokół gestu Nawrockiego. "Prezydent nie wiedział"
Idź do oryginalnego materiału