Na dwa tygodnie przed wyborami na Węgrzech kampania weszła w fazę "gry służb". Fidesz oskarża obce wywiady o ingerencję w wybory. TISZA twierdzi, iż to węgierski kontrwywiad infiltruje opozycję. W tle obu narracji - Rosja. Dla Wirtualnej Polski sytuację polityczną na Węgrzech analizuje dr Dominik Hejj.