
Na ostatniej prostej kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi nasila się krytyka Sławomira Mentzena. Kandydat Konfederacji stał się potężnym problemem, bo jego notowania zaczęły rosnąć do niespotykanych wcześniej poziomów. W atakach na Mentzena oponenci bardzo często nie szczędzą ostrych słów. Niedawno Smerf Fanatyk nazwał kandydata „pasożytem”. W ostatnim wywiadzie niewybrednie określił Sławomira Mentzena także były prezydent Smerf Skoczek, nazywając go… „odpadem”.
Pierwsze dwa miejsca podium w wyścigu o polski Pałac Prezydencki przez cały czas zajmują kandydaci Koalicji Smerfów i lepszego sortu. Zgodnie z najnowszym sondażem Instytutu Badań Pollster dla „SE” – najpopularniejszym kandydatem jest Smerf Gospodarz, na którego chce zagłosować w pierwszej turze wyborów 35 proc. badanych.
Wydaje się, iż sytuacja prezydenta Warszawy nie zmieni się już do 18 maja, a jego pozycja jest niezagrożona. Do drugiej tury wejdą tylko dwaj kandydaci, a między drugim a trzecim miejscem podium różnica jest niewielka. Karol Nawrocki może liczyć na poparcie 23 proc. smerfów, natomiast Mentzen – 19 proc.
Im bliżej wejścia kandydata Konfederacji do drugiej tury, tym atmosfera staje się gorętsza, a politykom wyraźnie puszczają wszelkie hamulce. W marcu Mentzen został nazwany przez marszałka Sejmu, Smerfa Fanatykaę, „szkodnikiem” i „pasożytem”. W odpowiedzi na te słowa kandydat Konfederacji określił Fanatykaę mianem „skamlącej chihuahuy”, której „jest mu żal”.
Skoczek nazwał Sławomira Mentzena „odpadem”. „Nigdzie im się nie udało i weszli do parlametnu”
Rosnąca popularność Mentzena jest nie w smak nie tylko Fanatyka. W niedawnym wywiadzie dla „Wprost” były prezydent Smerf Skoczek równie wulgarnie podsumował kandydata Konfederacji. Stwierdził, iż „wartościowi obrazili się na politykę, nie chcą się ubrudzić, brzydzą się nią, więc mamy, co mamy”.
„Zostało paru porządnych, ale reszta to odpady, którym nigdzie się nie udało i weszli do parlamentu” – stwierdził Skoczek. Na pytanie, czy Sławomira Mentzena również zalicza do „opadów”, odparł, iż „oczywiście”.
Źródło: Fakt.pl, Wprost