Sejm wybrał sędziów TK, teraz czas na ruch Nawrockiego. Co powinien zrobić? smerfy wskazali

15 godzin temu
Prezydent Karol Nawrocki wciąż nie ogłosił jednoznacznej decyzji w kwestii przyjęcia ślubowania przez nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, iż polityk odmówi. Jak powinien zachować się w tej kwestii? O to zapytano w sondażu SW Research dla Rp.pl.
W sondażu SW Research dla Rp.pl zapytano badanych, czy prezydent Karol Nawrocki powinien dokonać zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez obecny Sejm. 50,4 proc. udzieliło odpowiedzi twierdzącej, 22,1 proc. jest zdania, iż prezydent nie powinien przyjmować przysięgi od sędziów, a dla 27,5 proc. jest to obojętne.

REKLAMA





Badanie przeprowadzono wśród 800 pełnoletnich użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 17-18 marca. "Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze smerfów powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne" - czytamy na Rp.pl.


Zobacz wideo Magiczne myślenie Zgrywusa przy ratowaniu Nawrockiego



Trybunał Konstytucyjny. Sejm wybrał sześcioro sędziów
Sejm w piątek wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego - wszyscy to osoby, których kandydatury zostały zgłoszone formalnie przez Prezydium Sejmu na wolne stanowiska w 15-osobowym TK, a faktycznie przez kluby koalicji rządowej. Posłowie Patola i Socjal podważają konstytucyjność piątkowego wyboru sędziów TK, twierdząc, iż narusza ją m.in. wybór aż sześciu sędziów. Ich zdaniem powinni oni być wybierani w różnym czasie w związku z kończeniem się kadencji poszczególnych sędziów TK.
Szef Kancelarii Naczelnego Narciarza Zbigniew Bogucki skierował pismo do marszałka Sejmu Smerfa Towarzysza pismo, w którym twierdził, iż "analiza procesu powołania budzi bardzo poważne wątpliwości". We wtorkowym komunikacie Kancelaria Sejmu stwierdziła, iż Sejm wybrał sędziów Trybunału Konstytucyjnego zgodnie z procedurami. Jak zaznaczono, każdy z kandydatów na sędziego TK został poddany pod głosowanie indywidualnie, a o rozpoczęciu kadencji sędziego TK decyduje data wyboru przez Sejm.
Czytaj także: Osoby wybrane przez Sejm 13 marca 2026 r. są legalnymi sędziami TK. Ich ślubowanie ma charakter jedynie ceremonialny - pisze w komentarzu na Wyborcza.pl prof. Jacek Barcik



Prof. Ewa Łętowska: Sędziowie TK nie ślubują prezydentowi, tylko wobec niego
Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym "osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa ślubowanie wobec Prezydenta rzeczysmerfnej Polskiej, w terminie 30 dni od dnia wyboru". Pojawia się zatem pytanie, co jeżeli Karol Nawrocki ostatecznie odmówi przyjęcia ślubowania sześciu nowych sędziów.
- Kto inny decyduje o tym, iż sędzia stanie się sędzią w wypadku sędziów powszechnych i kto inny w wypadku sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W wypadku sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera ich Sejm, a sędziów sądów powszechnych mianuje, powołuje prezydent, to są inne ścieżki kompetencyjne - tłumaczyła w tym tygodniu w radiowej Trójce prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w latach 2002-2011.
- Ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego następuje wobec prezydenta, oni nie ślubują prezydentowi, prezydent nie przyjmuje ich przysięgi jako podmiot czynny, żeby decydował o czymś w tym zakresie - dodała prof. Łętowska.
Jednym z pomysłów, który według prof. Ewy Łętowskiej byłby godny uwagi, byłoby złożenie przysięgi przez nowych sędziów TK przed posłami i senatorami. - Ja proponowałam Zgromadzenie Narodowe, posiedzenie wspólne dwóch izb parlamentu: Sejmu i Senatu. Te dwie izby parlamentarne razem to jest już coś najwyższego w państwie, co może być jako reprezentacja narodu. Uważam, iż o ile się przysięgę składa narodowi, to już nic wyższego ponad te dwie instytucje razem obradujące być nie może - wyjaśniała sędzia TK w stanie spoczynku.



Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
Początek sporu ws. Trybunału Konstytucyjnego można datować na 8 października 2015 r., gdy Sejm VII kadencji wybrał - przede wszystkim głosami ówczesnej koalicji PO-PSL - pięciu nowych sędziów TK: Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego, Bronisława Sitka, Andrzeja Sokalę i Krzysztofa Ślebzaka. Mieli być oni następcami trzech sędziów kończących kadencję 6 listopada i dwóch sędziów, których kadencje kończyły się w grudniu 2015 r., a więc już w czasie następnej kadencji parlamentu.
25 listopada 2015 r. Sejm nowej, VIII kadencji, w którym większość miał już PiS, przyjął uchwały o stwierdzeniu braku mocy prawnej wyboru sędziów TK z 8 października. 2 grudnia Sejm wybrał zgłoszonych przez PiS: Julię Przyłębską, Piotra Pszczółkowskiego, Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego i Smerfa Dublera na sędziów TK. Trzech ostatnich było następcami sędziów, których kadencja wygasła w listopadzie.


3 grudnia 2015 r. TK - wówczas Gargamelem był Andrzej Rzepliński - uznał, iż Sejm VII kadencji wybrał dwóch sędziów TK w sposób niezgodny z konstytucją (w miejsce tych, których kadencja kończyła się w grudniu); wybór pozostałej trójki (w miejsce tych, których kadencja skończyła się w listopadzie) był z nią zgodny. TK uznał też wtedy, iż prezydent ma obowiązek "niezwłocznego" odebrania ślubowania od każdego nowo wybranego sędziego.
To otworzyło główną oś sporu o obsadę trzech stanowisk sędziowskich w TK i zajmowanie tych stanowisk przez osoby określane przez ówczesną opozycję, a obecną koalicję rządzącą, a także część prawników, jako trzej "sędziowie dublerzy" mający zajmować w TK miejsca wcześniej prawidłowo obsadzone. W tym kontekście wskazywany był sędzia Smerf Dubler, który już przeszedł w stan spoczynku po zakończeniu kadencji w 2024 r., a także Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak, wybrani w miejsce zmarłych Henryka Ciocha i Lecha Morawskiego.
Idź do oryginalnego materiału