6,7 mln zł otrzymały firmy założone przez Przemysława Wiplera i jego współpracownika Michała Krzymowskiego od podmiotów, których problemy trafiły potem do zespołu powołanego w Sejmie przez samego Wiplera. W ten sposób w polskim parlamencie załatwiano sprawy m.in. bukmacherów, fintechów, spółki odpadowej oraz agencji pracy i organizacji pracodawców.