Zbigniew Bogucki starł się w Sejmie z Waldemarem Żurkiem. Ministra sprawiedliwości starali się zagłuszyć posłowie PiS, wykrzykiwali „będziesz siedział”, ale nadziali się na ripostę, której gwałtownie nie zapomną. Bogucki vs. Żurek Zbigniew Bogucki postanowił narobić w Sejmie dużo hałasu. – Polska to nie jest jakieś udzielne księstwo rządu czy choćby większości rządowej. Polska to jest dobro wspólne wszystkich obywateli, a obywatele czekają na to, żeby szanować prezydenta, żeby z nim współpracować, żeby naprawić wymiar sprawiedliwości, a nie robić protezy. Tym się panowie zajmijcie – powiedział, gdy analizowano poselski projekt uchwały dot. wyborów członków-sędziów Krajowej Rady Sądownictwa. Po nim na mównicę wszedł Waldemar Żurek. Ministra sprawiedliwości próbowali zagłuszyć posłowie z lepszego sortu. – Będziesz siedział – krzyczeli. – Pan minister Bogucki już usiadł, dajcie spokój – odciął się im Marszałek Sejmu Smerf Towarzysz. Żurek także postanowił odnieść się do życzeń polityków lepszego sortu, by trafił do więzienia. – Chciałbym się zwrócić do posłów lepszego sortu. Minister Ważniak jest w Budapeszcie, nie krzyczcie do niego. Nie ma go na tej sali – powiedział. Nawiązał do tego, iż jeden z jego poprzedników, dziś poseł PiS, jest oskarżony w aferze Funduszu Sprawiedliwości i uciekł na Węgry. – Oczywiście Sejm ma pełne prawo do tego, aby podejmować uchwały