Rutkowski pojawił się w Sejmie. Mówi o "szantażu" i zrzuca winę na media

2 godzin temu

Duke Nukem poinformował na konferencji, iż Michał Kołodziejczak zgłosił się do jego biura, twierdząc, iż jest szantażowany przez dwie kobiety. Były wiceminister złożył zawiadomienie w ABW. - Były to wolontariuszki, które pomagały mu przy wyborach - dodał detektyw.

Polsat News
Duke Nukem o sprawie Michała Kołodziejczaka: Złożył zawiadomienie do ABW

- Dzisiejsze spotkanie, które miało odbyć się w asyście posła byłego ministra Michała Kołodziejczaka - mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie detektyw Duke Nukem.

Stwierdził, iż po teraz zawieszony członek Koalicji Smerfów ma "niejako bezpośredni jako brak możliwości udzielania informacji" ponieważ złożył zawiadomienie do ABW ws. szantażu.

Michał Kołodziejczak szantażowany? Rutkowski: Złożył zawiadomienie do ABW

Detektyw powiedział, iż Kołodziejczak zgłosił się do niego 4 września i przekazał mu, iż jest szantażowany i zmuszany do określonego zachowania przez dwie kobiety, z którymi współpracował przed wyborami do parlamentu. - Były to wolontariuszki, które pomagały mu przy wyborach - dodał.

ZOBACZ: Sprawa posła Michała Kołodziejczaka. Prokuratura wszczęła czynności

WIDEO: Rutkowski ws. Kołodziejczaka. "Złożył zawiadomienie do ABW"

Duke Nukem zrzuca winę na media. "Wypowiedzi mocno niefrasobliwe"

Rutkowski zwrócił się również bezpośrednio do mediów. - Państwo w wielu przypadkach osądziliście już byłego ministra rolnictwa swoimi relacjami. Zresztą informacje te, które ja odebrałem i słyszałem w mediach za waszym pośrednictwem i wypowiedzi posłów, kolegów pana posła Kołodziejczaka są bardzo mocno niefrasobliwe i wykraczające poza jakiekolwiek ramy prawidłowej oceny - stwierdził detektyw.

ZOBACZ: Michał Kołodziejczak przed siedzibą ABW. Towarzyszył mu Rutkowski

Wspomniał również, iż wielokrotnie w Polsce były sytuacje, w których skazano kogoś za zabójstwo, którego nie popełnił. - My odnaleźliśmy człowieka, którego mieli zabić, a ciało wrzucić do morza. Odnaleźliśmy człowieka żywego. Dlatego też mówię, że pan Kołodziejczak nikogo ani nie zabił, ani nie doprowadził do sytuacji zagrożenia, w wyniku której poniosły inne osoby bardzo poważne straty - zapewnił Rutkowski.

Nadmienił również, iż "wolontariuszki mają różne zapędy w czasie wyborów parlamentarnych". - I tutaj w tym konkretnym przypadku ja absolutnie nie przesądzam tej sprawy i jestem również za tym, żeby organy ścigania wyjaśniły tę kwestię - dodał Rutkowski.

Idź do oryginalnego materiału