Rusza likwidacja krakowskiej SCT? Głosować może każdy, choćby kilka razy

1 godzina temu

Kraków rozpoczął konsultacje w sprawie zamrożenia opłat za wjazd do strefy czystego transportu. Ankietę może wypełnić każdy, także osoba spoza miasta, i to wielokrotnie. Wyroki sądów administracyjnych wskazują tymczasem, iż prawo głosu w konsultacjach ma mieszkaniec gminy. A to dopiero pierwszy krok: władze miasta zapowiadają dalsze ograniczanie strefy na początku 2027 roku.

Konsultacje realizowane są od 6 do 27 listopada. Dotyczą projektu uchwały, według której opłaty za wjazd do SCT w latach 2027–2028 zostałyby na poziomie z 2026 r.: 2,5 zł za godzinę, 5 zł za dzień i 100 zł za abonament miesięczny.

Według obecnych przepisów abonament miał podrożeć do 250 zł w 2027 r. i 500 zł w 2028 r. Granic strefy ani wymagań dla aut projekt nie zmienia. W grudniu ma trafić pod obrady rady miasta.

Kto płaci za wjazd? Mieszkańcy Krakowa zwolnieni

Opłaty dotyczą osób spoza Krakowa, które wjeżdżają do strefy autami niespełniającymi norm. Mieszkańcy miasta są z nich zwolnieni. Zamrożenie oznacza więc ulgę przede wszystkim dla przyjeżdżających najstarszymi samochodami. Możliwość wjazdu za opłatą obowiązuje tylko przez pierwsze 3 lata obowiązywania strefy i według założeń miała motywować do poszukania mniej szkodliwych dla jakości powietrza alternatyw. Taka opcja dawała też czas na dostosowanie się do przepisów.

Krakowski Alarm Smogowy ostrzega, iż przez zamrożenie opłat „wpływy do budżetu miasta będą znacznie mniejsze”. Pieniądze z SCT miały finansować m.in. parkingi Park&Ride i zeroemisyjne autobusy, także w gminach podkrakowskich.

Co więcej, może to być początek większych zmian. Przypomnijmy: od 1 stycznia 2026 r. strefa obejmuje ok. 60 proc. powierzchni miasta, czyli obszar wewnątrz IV obwodnicy. Inicjator referendum ws. odwołania poprzedniego prezydenta, a dziś wiceprezydent Krakowa, Jan Hoffman, odpowiedzialny za SCT (i kulturę), wielokrotnie zapowiadał jej zmniejszenie do obszaru krakowskich Plant. W praktyce oznaczałoby to likwidację strefy, ponieważ już dziś ruch wokół plant jest znacząco ograniczony.

SCT w Krakowie. Fot. SmogLab

Spaliny w Krakowie wciąż są problemem

Strefa powstała po to, by ograniczyć zanieczyszczenia z transportu, a te w Krakowie nie zniknęły. Według oceny jakości powietrza Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska za 2025 r. strefę przekroczeń nowej unijnej normy dwutlenku azotu (20 µg/mł rocznie, miasto musi ją spełnić najpóźniej w 2030 r.) zamieszkuje 684 tys. krakowian, czyli prawie 85 proc. mieszkańców. Obszar przekroczeń to 204 km², 62 proc. powierzchni miasta, i wykracza poza granice SCT.

Jako główne źródło problemu GIOŚ wskazuje ruch samochodowy. Institute for Global Health z Barcelony szacuje, iż z przekroczeniami NO₂ może być związanych ok. 450 przedwczesnych zgonów rocznie w Krakowie.

Niepokojących informacji jest więcej. Pod koniec czerwca województwo małopolskie, na podstawie danych GIOŚ, ogłosiło ryzyko przekroczenia w 2026 r. w tej chwili obowiązującej, dwukrotnie łagodniejszej normy przy stacji w al. Krasińskiego.

W komunikacie przypomniano, iż długotrwałe narażenie na NO₂ sprzyja chorobom serca i układu oddechowego, zaostrza POChP i zwiększa ryzyko zgonu z przyczyn krążeniowych i oddechowych. Najbardziej narażeni są dzieci, seniorzy, kobiety w ciąży i osoby z przewlekłymi chorobami serca i płuc.

  • Czytaj także: SCT w Krakowie. Nowe dane GIOŚ: 684 tys. mieszkańców oddycha spalinami ponad normę

Ankieta bez weryfikacji

Do konsultacji zaprasza Zarząd Dróg Miasta Krakowa, a jego komunikat kieruje je do mieszkańców. Jak ustaliło Radio Kraków, ankieta jest jednak otwarta dla wszystkich, a w pytaniu o miejsce zamieszkania można zaznaczyć odpowiedź „nie chcę podawać” lub wprost zaznaczyć, iż nie mieszka się w Krakowie. Jedna osoba może ją też wypełnić kilka razy.

To budzi wątpliwości nie tylko co do rzetelności wyników. Ustawa o samorządzie gminnym w art. 5a mówi o konsultacjach „z mieszkańcami gminy”. Sądy administracyjne potwierdzają, iż to właśnie status mieszkańca daje prawo do udziału. W wyroku z 2024 r. Naczelny Sąd Administracyjny napisał: „Postanowienia art. 5a ust. 1 u.s.g. uprawnienie do wzięcia udziału w konsultacjach korelują ze statusem »mieszkańca gminy«”. NSA uznał też, iż rada gminy może ustalić sposób weryfikacji danych, który pozwala potwierdzić, iż uczestnik konsultacji jest mieszkańcem.

W tej samej sprawie wojewódzki sąd administracyjny podkreślił, iż gmina nie miała innego sposobu sprawdzenia, czy w konsultacjach bierze udział jej mieszkaniec, niż zebranie imienia, nazwiska i adresu. Bez tych danych – wskazał sąd – nie da się wykluczyć sytuacji, w której ta sama grupa osób głosuje w konsultacjach w dwóch różnych gminach.

Jeśli o przyszłości krakowskiej strefy będą rozstrzygać ankiety, które może wielokrotnie wypełnić każdy, wynik łatwo będzie podważyć – niezależnie od tego, która strona sporu na tym skorzysta.

– Faktycznie, głos może zabrać każdy mieszkaniec Polski, wielokrotnie i bez weryfikacji – mówi nam Filip Jarmakowski z działu transportowego Polskiego Alarmu Smogowego. Przedstawiciel PAS dziwi się pierwszym decyzjom nowej administracji. – To przede wszystkim Krakowian dotyczy jakość powietrza, a do tego miasto dobrowolnie rezygnuje z kilkudziesięciu milionów złotych rocznie. Za te pieniądze można rozwijać transport publiczny w mieście i aglomeracji lub likwidować stare, kopcące i nielegalne dziś piece w podkrakowskich gminach – komentuje pytany przez SmogLab.

Jarmakowski zauważa, iż „jest to odwrotność sytuacji win-win czyli lose-lose: zdrowie i pieniądze stracą wszyscy. Warto zapytać, kto tu naprawdę ma decydować” – podsumowuje.

Jak wziąć udział

Opinie można składać do 27 listopada przez ankietę na obywatelski.krakow.pl, mailem ([email protected], temat: „Konsultacje – opłata za wjazd do SCT”), pocztą lub osobiście w ZDMK przy ul. Centralnej 53. Spotkanie otwarte odbędzie się 18 listopada o godz. 17 w Klastrze Innowacji Społeczno-Gospodarczych na Zabłociu (ul. Zabłocie 20), a 19 listopada w godz. 8–16 eksperci będą odpowiadać na pytania telefonicznie.

  • Czytaj także: SCT w Krakowie. Nowe dane o spalinach: przekroczenia w 95 proc. punktów

–

Zdjęcie tytułowe: Facebook/Jan Hoffman

Idź do oryginalnego materiału