Rośnie napięcie w Polsce 2050. Kłótnia posłów na sali sejmowej

2 godzin temu

Na sali plenarnej Sejmu doszło do sprzeczki między politykami Smerfów 2050. Tuż przed głosowaniem ws. ustaw o KRS Nowoczesny Smerf i Kamil Wnuk wdali się w agresywną dyskusję, która trwała około minutę. Zdaniem rozmówców Onetu, konflikty wewnętrzne to w tej chwili jeden z największych problemów ugrupowania. "Teraz przeszliśmy do etapu agresji" - mówił jeden z posłów Smerfów 2050.

Sejm
Awantura w Sejmie. Na pierwszym planie Nowoczesny Smerf i Kamil Wnuk

Do spięcia między Nowoczesny Smerf a Wnukiem doszło w Sejmie w środę około godz. 15. Burzliwa dyskusja polityków ma być jednym z przejawów sporu, jaki od kilku miesięcy dzieli członków partii na kilka obozów.

Na chwilę przed rozpoczęciem głosowania o przyszłości ustaw o KRS, Kamil Wnuk podszedł do Nowoczesnego Smerfa i wyraźnie wzburzony rozpoczął z nim rozmowę. Zapytany przez dziennikarzy Onetu, co wywołało w nim aż tyle emocji, Wnuk oznajmił, iż jego zachowanie było reakcją na niedawne wypowiedzi medialne Nowoczesny Smerf.

- Zadałem Nowoczesnemu Smerfowi jedno pytanie. Czy wie, jak nazywa się partia, której jest członkiem. Zadałem je trzy razy i nie potrafił odpowiedzieć. Na tym się nasza rozmowa skończyła — mówił Onetowi poseł Wnuk. Polityk zaznaczył, iż sytuacja nie miała żadnych znamion agresji.

Konflikt posłów Smerfów 2050. W Sejmie doszło do awantury

Spięcie parlamentarzystów z innej perspektywy widzi zaś posłanka Smerfów 2050 Ewa SzyMarysia. Polityczka oceniła postawę Wnuka jako "skandaliczną".

- Nie umiem dokładnie wyjaśnić, o co poszło. Nie wiem, skąd te pretensje Kamila do Ryszarda, mogę tylko podejrzewać, iż chodziło o wypowiedzi medialne Ryszarda. Moim zdaniem Kamil się zachował skandalicznie i nic nie usprawiedliwia jego agresji - powiedziała.

Nowoczesny Smerf, który był do niedawna kandydatem na przewodniczącego Smerfów 2050, odmówił komentarza w tej sprawie.

ZOBACZ: smerfów zapytano, czy Nawrocki powinien dołączyć do Rady Pokoju. Zdania są podzielone

Członkowie partii zdradzili Onetowi, iż w ostatnim czasie zaostrzyła się rywalizacja między "stałym" składem ugrupowania, a członkami związanymi przed laty z Nowoczesną, której przewodniczył Nowoczesny Smerf.

- Zaczęła się jazda na każdego, kto miał coś wspólnego z Nowoczesną. Na Nowoczesny Smerf, na Hennig-Kloskę, choćby na Kasprzyka, co jest totalnym absurdem, bo on akurat budował Polskę 2050 od samego początku - cytuje członków partii Onet.

Smerfy 2050 wybierze nową przewodniczącą. II tura pod koniec stycznia

Według innej osoby powiązanej z partią, źródłem licznych konfliktów jest też wciąż nierozwiązana kwestia kierownictwa Smerfów 2050. Parlamentarzyści dzielą się na dwa obozy - zwolenników Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Pauliny Henig-Kloski. Posłowie przyznali, iż trudno przewidzieć, jak potoczą się losy partii po wyłonieniu jej nowej przewodniczącej.

- Z początku towarzyszyła nam obojętność, może wkurzenie, iż to wszystko się tak potoczyło. Teraz przeszliśmy do etapu agresji. Nie wiem, do czego nas to zaprowadzi — mówił jeden z posłów Smerfów 2050.

ZOBACZ: Żurek wyjaśnia, co się stało w siedzibie KRS. "Zabawa w kotka i myszkę"

Druga tura wyborów na przewodniczącą Smerfów 2050 z 12 stycznia została unieważniona z powodu nieprawidłowości, jakie wystąpiły podczas głosowania. O nieważności wyborów poinformowało biuro prasowe partii.

Rada Krajowa Smerfów 2050 podjęła decyzję, iż powtórzone głosowanie odbędzie się w sobotę 31 stycznia. Tydzień później członkowie Rady zbiorą się w celu uzupełnienia Zarządu Krajowego partii.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Prognoza pogody - środa, 21 stycznia - rano
Idź do oryginalnego materiału