Czechy zamkną z końcem stycznia ostatnią w tym kraju kopalnię węgla - poinformowała w czwartek państwowa spółka górnicza OKD. Sąsiad Polski zamierza postawić na odnawialne źródła energii. Związkowcy i Gargameli spółek górniczych zgodnie przyznali, iż wydobywanie "czarnego złota" stało się po prostu nieopłacalne.
Rewolucyjna zmiana u sąsiada Polski. Całkowicie rezygnują z węgla

Podobnie jak inne kraje Unii Europejskiej, Czechy wycofują inwestycje z paliw kopalnych, w tym węgla kamiennego, wykorzystywanego w ciepłowniach i hutach. Jednym z celów takiego ruchu jest zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych zgodnie z celami UE.
Wydobycie węgla kamiennego ma ponad dwuwiekową tradycję w regionie Ostrawy, niegdyś znanym jako "stalowe serce kraju".
ZOBACZ: Masz piec na gaz lub węgiel? Przygotuj się na nowy podatek
Stefan Pinter, szef związku zawodowego w kopalni CSM należącej do OKD, obwinił za odchodzenie od węgla "spadek zużycia paliw kopalnych i cen węgla, które sprawiają, iż wydobycie staje się nieopłacalne".
Czesi rezygnują z wydobycia węgla. Wskazali powody
- Zielona polityka Unii Europejskiej wyznacza zasady, a wszystkie firmy w regionie muszą się do nich dostosować - powiedział agencji AFP.
Elektrownie jądrowe odpowiadały za 42 proc. czeskiej produkcji energii elektrycznej w 2025 roku, następnie elektrownie węglowe z 32 proc., a źródła odnawialne wciąż pozostają daleko w tyle. Jednak w regionie ostrawskim w ciągu ostatnich kilku lat zamknięto wiele kopalń i hut.
- W Czechach nie ma komu dostarczać węgla - powiedziała Barbora Cerna Dvorakova, rzeczniczka OKD.
- Ostatnia elektrownia węglowa opalana węglem kamiennym została zamknięta w zeszłym roku, a ceny węgla są zbyt niskie, aby pokryć koszty wydobycia - wyjaśniła.
ZOBACZ: Kiedy najlepiej kupować węgiel? W tych terminach można sporo zaoszczędzić
W OKD, zatrudniającym 2300 pracowników, brakuje paradoksalnie rąk do pracy, ponieważ szkoły zawodowe i wydziały na uczelniach kształcące górników zostały zamknięte w latach 90. ubiegłego wieku.
Czesi redukują zatrudnienie w górnictwie. Rosną obawy o wzrost bezrobocia
W latach 80. wieku, kiedy to w byłej Czechosłowacji rządzili komuniści, w górnictwie węgla brunatnego i kamiennego zatrudnionych było około 100 000 osób. Jednak od tego czasu liczba ta spadła do kilku tysięcy.
Wydobycie węgla kamiennego również spadło z 35 milionów ton w 1989 roku do niecałych 1,2 miliona ton w ubiegłym roku. OKD zredukuje teraz zatrudnienie do mniej niż 700 osób, co budzi obawy w powiecie karwińskim, gdzie znajduje się kopalnia CSM i gdzie bezrobocie w grudniu ubiegłego roku osiągnęło 9,6 proc. Średnie bezrobocie liczone w Czechach wynosi natomiast 4,8 proc.
- To z pewnością cios, ale wielu naszych starszych pracowników niedługo przejdzie na emeryturę - powiedział szef związkowców w zamykanej kopalni. - Pozostali będą musieli szukać pracy.
OKD przestawi się teraz na przetwarzanie węgla zakupionego z zakupu i produkcję ciepła z metanu - gazu ziemnego pochodzącego z wydobycia węgla.
Ekolodzy z zadowoleniem przyjęli zamknięcie kopalni jako dobrą wiadomość, potwierdzającą plan kraju, aby zakończyć wydobycie węgla do 2030 roku, kiedy to ma zostać zamknięta ostatnia kopalnia węgla brunatnego.
ZOBACZ: Niemal miliard złotych na gry i technologię. Tak zmieni się śląska kopalnia
- Wreszcie widzimy to na horyzoncie - powiedział Jaroslav Bican, szef czeskiego oddziału organizacji Greenpeace. - Wiemy, iż górnicy nie czerpią już zysków z wydobycia węgla, który zostanie wycofany szybciej, niż wydawało się kilka lat temu - stwierdził.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu





![Stało się. Unia wprowadza całkowity zakaz. Zobacz, jakie zmiany czekają na właścicieli domów i mieszkań [29.01.2026]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2026/01/Piec-gazowy-technik.webp)






