Reflex: paliwa dalej będą drożeć; średnia cena za litr diesla wzrośnie o 56 groszy

11 godzin temu

Przyszły tydzień przyniesie dalsze podwyżki cen paliw; najbardziej zdrożeć ma olej napędowy, za którego litr zapłacić trzeba będzie średnio 7,55 zł, czyli o 56 gr. więcej niż w tej chwili – przewidują analitycy Refleksu. Litr benzyny 95 ma kosztować średnio 6,50 zł, a LPG – 3,19 zł.

Z komunikatu Refleksu wynika, iż 5 marca średnia cena za litr benzyny bezołowiowej 95 wyniosła 6,25 zł, czyli o o 52 gr. drożej niż przed tygodniem, a benzyny bezołowiowej 98 – 6,93 zł, czyli o 45 gr. więcej. Średnia cena za litr oleju napędowego wynosiła 6,99 zł, czyli o 1,01 zł więcej niż przed tygodniem, a cena autogazu – 2,97 zł, czyli o 19 gr więcej.

Reflex prognozuje, iż w przyszłym tygodniu za litr benzyny 95 trzeba będzie zapłacić średnio 6,50 zł, czyli o 25 gr więcej, a za Pb98 – 7,20 zł, czyli o 27 gr. więcej. Za litr oleju napędowego zapłacimy 7,55 zł, czyli o 56 gr. więcej, a za litr LPG – 3,19 zł (o 22 gr. więcej).

Analitycy Refleksa przypomnieli, iż na giełdach kończy się pierwszy tydzień po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, kiedy to przez Cieśninę Ormuz od kilku dni nie przepływają tankowce z ropą naftową, produktami naftowymi i gazem LNG. Podkreślili, iż w okresie od 27 lutego do 5 marca cena za baryłkę ropy Brent na giełdzie ICE wzrosła o 18 proc. W tym samym okresie cena benzyny na europejskim rynku ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) wzrosła o 19 proc., diesla o 48 proc., a paliwa lotniczego o 76 proc. Hurtowa cena diesla w Orlenie wzrosła o 1,37 zł/l, a benzyny Pb95 o 0,54 zł/l.

Skala podwyżek na rynku hurtowym w tak krótkim czasie, przy jednoczesnej zwiększonej sprzedaży nie pozostawia właścicielom stacji miejsca na utrzymywanie cen na niezmienionym poziomie. Dlatego w skali tygodnia średnia cena diesla wzrosła już o 1,01 zł/l, a benzyny Pb95 o 0,52 zł/l i jest to największy tygodniowy wzrost cen diesla od początku marca 2022 roku, czyli od ataku Rosji na Ukrainę. Autogaz z kolei podrożał w skali tygodnia 0,19 zł/l do 2,97 zł/l

– podkreślili analitycy.

Przyszły tydzień prawdopodobnie przyniesie dalsze podwyżki na stacjach paliw. Analitycy o możliwych cenach

Analitycy e-petrol.pl przewidują, iż przyszły tydzień przyniesie kolejne podwyżki na stacjach paliw. Litr benzyny 95-oktanowej może kosztować 6,30 zł, a oleju napędowego blisko 7,30 zł.

Eksperci w piątkowym (6 marca) komentarzu zwrócili uwagę, iż konflikt na Bliskim Wschodzie i zamknięcie Cieśniny Ormuz gwałtownie przełożyły się na sytuację cenową na rynku paliw w Polsce. W cennikach rafinerii notowane są skokowe podwyżki, które z dnia na dzień przenoszą się na stacje paliw.

Olej napędowy od poprzedniego piątku podrożał o szokujące 1 373,20 zł i metr sześcienny tego paliwa jest przez producentów wyceniany dzisiaj średnio na 6 150,20 zł. To jego najwyższa cena od stycznia 2023 roku. Średnie notowania 95-oktanowej benzyny na przestrzeni tygodnia wzrosły o 536,20 zł i jej aktualna cena to 5 008,20 zł/metr sześcienny. Tak droga benzyna w hurcie ostatni raz była w lipcu 2024 roku

– podkreślili analitycy.

Eksperci zwrócili uwagę, iż mimo „cenowego szoku” dotyczącego także detalicznej części rynku paliw, udało uniknąć się „masowej paniki wśród kierowców, która byłaby poważnym wyzwaniem dla całego logistycznego systemu (…)”.

W połowie tygodnia, według notowania e-petrol.pl, średnia cena 95-oktanowej benzyny, po podwyżce o 25 groszy, wyniosła 5,99 zł/l. Olej napędowy podrożał aż o 41 groszy do poziomu 6,40 zł/l. Litr autogazu kosztował o 8 groszy więcej i tankujący płacili za niego 2,85 zł. Przed weekendem na wielu stacjach ceny były już jednak zdecydowanie wyższe – za litr benzyny kierowcy płacili ponad 6 złotych a cena diesla przekraczała poziom 7 złotych

– wskazano.

e-petrol.pl prognozuje, iż nadchodzący tydzień przyniesie kolejne podwyżki na stacjach. Według szacunków litr benzyny 95-oktanowej może kosztować 6,15-6,30 zł; benzyny 98-oktanowej 6,96-7,10 zł; oleju napędowego 7,12-7,29 zł, a autogazu – 2,97-3,10 zł.

Analitycy podkreślili, iż mijający tydzień pozostaje dla rynku ropy „jednym z najbardziej szokujących od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r.”. Notowania ropy Brent wzrosły bowiem w tym okresie o 16,4 proc., a WTI o 19,2 proc.

Za takie podwyżki odpowiada eskalacja konfliktu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem, która doprowadziła do praktycznego wstrzymania żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Eksperci przypominają, iż szlak ten odpowiada za transport około jednej piątej globalnej podaży ropy.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Jak zauważono w komentarzu, część producentów próbuje omijać najbardziej zagrożone szlaki. „Saudi Aramco planuje przekierowanie części eksportu na Morze Czerwone poprzez terminal w Janbu, korzystając z rurociągu Wschód–Zachód o przepustowości do 7 mln baryłek dziennie. Rozwiązanie to pozwala ograniczyć zależność od Cieśniny Ormuz, choć przy produkcji Arabii Saudyjskiej przekraczającej 10 mln baryłek dziennie możliwości przesyłowe mogą okazać się niewystarczające, jeżeli blokada potrwa dłużej” – wskazano.

Analitycy dodali, iż oprócz tego pojawiają się działania mające łagodzić napięcia po stronie podaży.

Administracja USA przyznała pierwsze zwolnienia umożliwiające zakup rosyjskiej ropy objętej sankcjami, przechowywanej na tankowcach. Z możliwości tej zaczęły korzystać m.in. indyjskie rafinerie, które kupują miliony baryłek surowca zalegającego w magazynach pływających. Według danych Kpler, na wodach Oceanu Indyjskiego, Morza Arabskiego i w rejonie Cieśniny Singapurskiej znajduje się około 30 mln baryłek rosyjskiej ropy dostępnej do sprzedaży

– wyjaśniono.

Eksperci dodali, iż mimo gwałtownego wzrostu cen amerykańscy producenci ropy z łupków nie zwiększają na razie znacząco wydobycia. Firmy traktują obecny skok cen jako potencjalnie krótkotrwały i zakładają, iż napięcia wokół Cieśniny Ormuz mogą ustąpić w ciągu kilku tygodni. Zwrócono jednak uwagę, iż część banków inwestycyjnych ostrzega jednak, iż przedłużająca się blokada kluczowego szlaku transportowego może skutkować podniesieniem cen ropy powyżej 100 dol. za baryłkę.

Zwrócili uwagę, iż w krótkim terminie rynek pozostaje silnie uzależniony od rozwoju sytuacji w rejonie Zatoki Perskiej, a każde sygnały odblokowania Cieśniny Ormuz mogłyby gwałtownie „schłodzić” notowania. Utrzymująca się jednak blokada lub dalsza eskalacja konfliktu zwiększać będzie ryzyko dalszego wzrostu premii geopolitycznej w cenach ropy – podkreślają analitycy.

Polecamy

KRAJ I ŚWIAT

Inflacja w Polsce. NBP podał prognozę na najbliższe lata

6 marca 2026

Zgodnie z centralną ścieżką projekcji inflacji, którą w piątek (6 marca) opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r....

Czytaj więcejDetails

Zgrywus: ryzykiem dla inflacji konflikt na Bliskim Wschodzie

5 marca 2026

Jakie są zapasy gazu w Polsce? Operator podał dane

5 marca 2026

Spadnie oprocentowanie kredytów i lokat

4 marca 2026

Ceny prądu w 2026 roku. Jest decyzja URE

17 grudnia 2025
Idź do oryginalnego materiału