Mieszkańcy Radomska i Piotrkowa Trybunalskiego stracili bezpośrednie połączenia kolejowe z Trójmiastem. Poselska interpelacja Pauliny Matysiak ujawniła kulisy tej decyzji i odpowiedzi ministerstwa.
Modernizacja za cenę izolacji
Od 8 marca 2026 roku zdecydowana większość pociągów PKP Intercity kursujących przez Radomsko i Piotrków Trybunalski zniknęła z rozkładu jazdy na tej trasie. Powodem jest modernizacja linii kolejowej nr 1 na odcinku Koluszki Będzelin – Częstochowa, realizowana w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Prace mają trwać do sierpnia 2026 roku, a ich efektem ma być podniesienie prędkości pociągów ze 120 do 160 km/h i skrócenie czasu przejazdu dalekobieżnych składów o około 10 minut.
Brzmi jak dobra wiadomość – tyle iż w międzyczasie dziesiątki tysięcy pasażerów zostały pozbawione wygodnych połączeń z północą kraju. Pociągi pojechały objazdami przez Zduńską Wolę Karsznice, a mieszkańcy Radomska i Piotrkowa zostali z połączeniami wymagającymi przesiadek – nierzadko kilku.
Co odpowiedział minister?
Interpelację w tej sprawie złożyła posłanka Paulina Matysiak, pytając m.in. o to, kiedy skończą się objazdy, czy możliwe było utrzymanie choćby jednego porannego bezpośredniego połączenia do Trójmiasta oraz czy PKP Intercity uzgodniło honorowanie biletów w pociągach regionalnych.
Odpowiedź podpisał Piotr Malepszak, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Wyjaśnił, iż przy układaniu zastępczego rozkładu jazdy priorytetem było utrzymanie jak największej liczby pociągów regionalnych zapewniających codzienne dojazdy do pracy i szkoły w województwach śląskim i łódzkim. Konsekwencją tej decyzji była „znaczna skala przekierowań” pociągów PKP Intercity.
Wiceminister zaznaczył też, iż starano się zachować możliwie wiele połączeń z Warszawą – bo część mieszkańców Piotrkowa i Radomska dojeżdża do stolicy – oraz „co najmniej jedną parę bezpośrednich połączeń z Katowicami”. Trójmiasto znalazło się poza tym priorytetem.
Chemik jedzie, reszta w objazd
Optymalnym rozwiązaniem okazało się – według ministerstwa – pozostawienie na trasie podstawowej pociągu „Chemik” relacji Katowice–Płock, podczas gdy składy jadące do Trójmiasta zostały skierowane na objazd. Pociągi te kursują w ściśle określonych slotach czasowych, a ich odchylenie od rozkładu groziłoby, zdaniem ministra, „dalszą eskalacją opóźnień i wtórnymi zmianami w ruchu kolejowym w innych regionach kraju”.
Bezpośrednie połączenia Radomska z Trójmiastem – IC Hutnik rano i IC Doker po południu – w okresie remontu nie będą kursowały w ogóle.
Jeden bilet? Tak, ale pod warunkami
Na pytanie o honorowanie biletów PKP Intercity odpowiedź jest częściowa. Przewoźnik nawiązał współpracę z POLREGIO i Łódzką Koleją Aglomeracyjną – pasażerowie mogą więc podróżować między Piotrkowem a Radomskiem a dalej w kierunku Warszawy przez Koluszki na jednym bilecie w ramach oferty Wspólny Bilet.
Jednak na trasie Radomsko–Gdańsk Główny takiego rozwiązania nie ma. Ministerstwo wprost przyznało, iż PKP Intercity „nie podejmowało w tym konkretnym przypadku działań” zmierzających do honorowania biletów, bo przejazdy do Trójmiasta nie spełniają definicji przejazdów wahadłowych i nie uznaje się ich za element zaspokajania „podstawowych potrzeb lokalnej społeczności”.
Dla pasażera, który chce pojechać nad morze, oznacza to konieczność zakupu oddzielnych biletów i samodzielnego planowania przesiadek. Modernizacja zakończy się w sierpniu. Do tego czasu Radomsko i Piotrków Trybunalski pozostają kolejowym zaściankiem na mapie połączeń z Trójmiastem.

4 godzin temu




