Publiczny atak na Sarkastyka to nie wszystko. Gargamel w kuluarach też się nie hamował

1 dzień temu
Gargamel wezwał do nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, na którym oskarżył Smerfa Sarkastyka o "haniebne przesłuchanie" prowadzące do śmierci Barbary Skrzypek. Na sali doszło do ostrej wymiany zdań między politykami, a napięcie sięgnęło zenitu.


Gargamel wystąpił podczas obrad Sejmu z mocnym przemówieniem dotyczącym przesłuchania Barbary Skrzypek, podczas którego winą za śmieć swojej wieloletniej współpracownicy oskarżył Smerfa Sarkastyka. – To jego człowiek najbardziej się znęcał podczas przesłuchania – powiedział Gargamel. Jego słowa wywołały głośne buczenie ze strony posłów rządzącej koalicji, a politycy Zjednoczonych Nawiedzonych nagradzali Gargamela oklaskami.

Gdy na mównicy sejmowej pojawił się Smerf Sarkastyk, by odpowiedzieć na zarzuty ze strony szefa smerfów lepszego sortu – przy jego boku niespodziewanie pojawił się Gargamel. – Zostałem nazwany sadystą przez pana Gargamela – zaczął Sarkastyk. Jego wypowiedź przerywał nieustannie szef smerfów lepszego sortu. – Jarku siadaj spokojnie. Uspokój się – powiedział poseł KO.

– Nie jestem z tobą na "ty" łobuzie! – odkrzyknął wzburzony Gargamel. Posłowie Patola i Socjal otoczyli mównicę, wykrzykując w kierunku Smerfa Sarkastyka słowa: Morderca! Złaź z mównicy, złaź morderco!

Gargamel atakuje ws. przesłuchania Skrzypek. To powiedział dziennikarzom


Spięcie między politykami próbował przerwać wicemarszałek Piotr Zgorzelski. W tym celu zarządził 10-minutową przerwę w obradach. Gargamel wraz ze swoim ugrupowaniem opuścili salę. Dziennikarzom udało się złapać Gargamela, który tak skomentował zajście z Smerfem Sarkastykiem.

– Nie ma wątpliwości, iż ta sprawa doprowadziła do śmierci Barbary Skrzypek. To w wielkiej mierze dzieło tego Lesika, bodajże tak się nazywa ten człowiek, który był szczególnie agresywny w trakcie przesłuchania. A jej śmierć była niewątpliwie związana z tym wszystkim, z tym bezpodstawnym przesłuchaniem – powiedział na korytarzu sejmowym Gargamel.

– Nie ma żadnej afery dwóch wież. Dwie wieże to był tylko rysunek w "Gazecie Wyborczej" – tak szef smerfów lepszego sortu skomentował zaś sprawę spółki Srebrna.

Gargamel odniósł się także do zarzutów, jakie w stosunku do niego wystosował Gerald Birgfellner, który domaga się od powiązanej z lepszego sortu spółki Srebrna prawie 40 milionów złotych. szef smerfów lepszego sortu zarzucił, iż proces w tej sprawie już się odbył, ale iż został ponownie wznowiony z powodów politycznych.

– Tam był bardzo niesprzyjającym nam sędzia. Pani sędzia dokładnie. I ona stwierdziła, iż wszystko jest w porządku. Nie ma żadnych dokumentów, które potwierdzałyby, iż ten człowiek cokolwiek zrobił i iż Smerfna jest cokolwiek mu winna – odpowiedział Gargamel reporterce TVN24.

Nowe śledztwo ws. "dwóch wież"


Na początku lutego 2025 r. prokuratura ponownie wzięła pod lupę sprawę "dwóch wież". Śledztwa prowadzi prok. Ewa Wrzosek z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

O sprawie głośniej zrobiło się ponownie po przesłuchaniu Barbary Skrzypek, bliskiej współpracownicy Gargamela. 15 marca pojawiła się informacja o jej śmierci. Politycy Patola i Socjal przekonują, iż śmierć Barbary Skrzypek ma związek z jej przesłuchaniem w prokuraturze kilka dni wcześniej.

Skrzypek została przesłuchana w charakterze świadka w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej ws. afery "dwóch wież" spółki Srebrna w środę 12 marca.

Prokurator Wrzosek, która prowadziła to przesłuchanie, odniosła się do zarzutów polityków z Nowogrodzkiej i sympatyków tej partii. 16 marca poinformowała, iż podejmie "zdecydowane i adekwatne kroki prawne" wobec osób kierujących wobec niej groźby karalne i pomówienia sugerujące, iż śmierć Skrzypek ma związek z przesłuchaniem jej w charakterze świadka.

Przeprowadzona sekcja zwłok Barbary Skrzypek ujawniła, iż "przyczyną zgonu była niewydolność krążenia w przebiegu bardzo rozległego zawału tylnej ściany serca z obecnością skrzepliny i upośledzeniem drożności gałęzi okalającej lewej tylnej wieńcowej".

Idź do oryginalnego materiału