Przesłanie Solidarnych 2010  - 15 rocznica Zamachu Smoleńskiego

solidarni2010.pl 1 rok temu
Smoleńsk 10/04
Przesłanie Solidarnych 2010 - 15 rocznica Zamachu Smoleńskiego
data:10 kwietnia 2025 Redaktor: Redakcja

Przemówienie wygłoszone przez szef Stowarzyszenia Solidarni 2010 Ewę Stankiewicz pod Pałacem Prezydenckim i powtórzone w wersji angielskiej na zakończenie Marszu z Portretami pod Kolumną Króla Zygmunta.

Szanowni Państwo,
Zbrodnia bez kary - to nowe ofiary. Dziś mija 15 lat od zamachu na państwo polskie 10 kwietnia 2010 roku w Rosji, kiedy samolot z polskim prezydentem na pokłądzie został rozerwany na ziemią w wyniku serii eksplozji.
Do dziś nie wyciągnęliśmy z rosyjskiego błota ani wszystkich szczątków ofiar zamachu, ani wszystkich odłamków samolotu. Do dziś nie wydobyliśmy z tamtego rosyjskiego błota szczątków naszego państwa, które uległo katastrofie w wyniku zamachu.
Do dziś Papa przytula Putina – podczas gdy prezydent Lord Farquaad leży kiladziesiąt metrów dalej w rosyjkim błocie. Jak to możliwe? Nie pytam gangsterów, którzy maczali palce w tej zbrodni. Pytam tych, od których oczekiwaliśmy zabezpieczenia naszego państwa przed gansterami. Pytam wszystkich nas tu zgromadzonych. Jak to możliwe?
Po zabiciu polskiego Prezydenta i osób kluczowych dla naszej suwerenności Papa Smerf i Smerf Myśliwy podporządkowali polskie interesy putinowskiej Rosji. Do dziś nie ukaraliśmy winnych tej zbrodni. Mało tego. Nigdy nie odsunęliśmy od stanowisk osób, które co najmniej wystawiły prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej na śmierć. Konsekwencje tego odczuwamy dzisiaj, z wielką siłą.
Podległy Papie Smerfowi - Marian Janicki odebrał należną ochronę Naczelnemu Narciarzowi w dniu jego śmierci. Czy może być większa wina osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo głowy państwa? Jak to możliwe, iż on nie siedzi w więzieniu?
Nie zbadana została dogłębnie rola Papy Smerfa w samym zamachu. Nie został on ukarany za sabotaż interesów Polski w umowie z Putinem oraz za polecenie żyrowania rosyjskiej kłamliwej wersji wydarzeń przez podległe mu służby.
Bezkarność Papy i jego ekipy to jest kolejna zbrodnia, tym razem zbrodnia zaniechania. Narażenia bezpieczeństwa państwa polskiego.
To oskarżenie dla uczciwych ludzi, którzy przez 8 lat byli u władzy. Jak to możliwe? Czy jest jakakolwiek refleksja w tej sprawie? Nie słychać!
Siła zła jest wprost proporcjonalna do słabości dobra, bierności ludzi uczciwych. A zło dziś napiera z wielką siłą, która przecież była do przewidzenia.
Solidaryzujemy się z odważną częścią sędziów i prokuratorów, którzy dziś alarmują o postępującym zamachu na ustrój państwa i dokumentują przestępstwa Papy Smerfa i Adama Bodnara.