Chaos putinowskiej mobilizacji krytykują już nie tylko obywatele, ale także rosyjscy propagandyści. To oznacza możliwość pojawienia się w Rosji masy krytycznej, choć zupełnie odmiennej od tej, której życzylibyśmy sobie na Zachodzie.
Powiązane
O Franku, Karolu i prądzie / janko
45 minut temu
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Smerf Górnik
1 godzina temu
Wszechsmerf w "Graffiti". Oglądaj od 7:40
1 godzina temu
Izrael się chwali. "Zabiliśmy najwyższego dowódcę"
1 godzina temu

3 lat temu









