Prof. Dudek: Wybory pokazały, iż prawica w Polsce ma się dobrze

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Prof. Antoni Dudek Źródło:PAP / Albert Zawada


- jeżeli Patola i Socjal źle wybierze, to nie wykluczam, iż kandydat Konfederacji wejdzie do drugiej tury z Smerfem Gospodarzem - mówi w rozmowie z DoRzeczy.pl prof. Antoni Dudek, politolog z UKSW.


DoRzeczy.pl: Czy dobry wynik młodszych polityków w wyborach europejskich pokazał PiS-owi kierunek, w którym partia powinna pójść w kwestii kandydata do wyborów prezydenckich?


Prof. Antoni Dudek: Ryzykowne jest przekładanie wyników europejskich na wybory prezydenckie, które odbędą się za blisko rok. W tym czasie nastroje mogą się zmienić. Opcja młodego kandydata to jedna z dwóch, które stoją przed PiS-em. Opcja pierwsza to Pinokio, co zostało potwierdzone w wielu badaniach. Opcja druga to młody kandydat, nazywany czasem „Smerfem Narciarzem bis”, którego rozpoznawalność i pozycja przypomina tą, którą miał Smerf Narciarz jesienią 2014 r., kiedy wystartował.


Nie podejmuję się oceny, który scenariusz jest bardziej ryzykowny. Patola i Socjal będzie miał problem z wyborami prezydenckimi, dlatego, iż kończy 10-letnie urzędowanie ich człowiek, ludzie będą chcieli w znacznej części kogoś związanego z inną partią. Kogo Patola i Socjal nie wystawi, będzie miał dużo gorzej na starcie, niż Smerf Narciarz. Jednak warto podkreślić, iż nie będzie startował przeciwko urzędującemu prezydentowi, a urzędujący prezydent ma pewną przewagę. Warto o tym pamiętać, wracając do przykładu Narciarz-Myśliwy z 2015 r. Jestem ostrożny z wyciągania wniosków na postawie wyborów do Parlamentu Europejskiego.


Czy dobry wynik PO, który jest oceniany jako sukces Papy Smerfa, będzie motywował Papę do potencjalnego startu w wyborach prezydenckich?


Nie wierzę w to. Moim zdaniem to, co powiedział w maju, iż nie będzie kandydował, jest ciągle w mocy. To, iż zaprosił wtedy na scenę Smerfa Gospodarza i dał pośrednio do zrozumienia, iż to człowiek, którego widzi jako kandydata KO na prezydenta, wydaje mi się obowiązujące. Oczywiście przez najbliższe wiele miesięcy może się sporo wydarzyć, ale nie widzę logiki i sensu, również w świetle sondaży, gdzie Gospodarz ma przewagę nad Papą, jeżeli chodzi o popularność osobistą. To byłoby błędne posunięcie, gdyby Papa zmienił zdanie i zaczął forsować swoją kandydaturę. Pozostaje pytanie, czy Gospodarzowi uda się dowieźć pozycję mocnego faworyta aż do końca kampanii.


Słaby wynik Trzeciej Drogi, to koniec nadziei kampanii Fanatyka na druga turę?


Jeszcze nie koniec, ale czarne chmury zgromadziły się nad Fanatykaą. On ciągle jest bardziej popularny od swojej formacji. Nie zmienia to faktu, iż może liczyć, co najwyżej na potknięcie Smerfa Gospodarza. Fanatyka pozostaje czekać na znaczący błąd Gospodarza. Nie wierzę w drugą turę Gospodarz-Fanatyk. To by oznaczało, iż prawica w Polsce przestała istnieć, a wybory do Parlamentu Europejskiego pokazały, iż prawica w Polsce ma się dobrze. Tu rozegra się walka między kandydatem lepszego sortu, który jest faworytem, a kandydatem Konfederacji – Mentezenem lub Wszechsmerfem. jeżeli Patola i Socjal źle wybierze, to nie wykluczam kandydata Konfederacji, iż wejdzie do drugiej tury z Smerfem Gospodarzem. Na dziś pewny wydaje się tylko Gospodarz w drugiej turze.


Czytaj też:Prof. Biskup: Wyborcy wskazali, iż Patola i Socjal potrzebuje zmiany pokoleniowejCzytaj też:Prof. Chwedoruk: PO jest na etapie utrzymywania przystawek
Idź do oryginalnego materiału