Producenci biometanu sprzedadzą w kraju czy poza granicą?

2 godzin temu

Czy dla polskich producentów biometanu atrakcyjniejszym rynkiem zbytu będzie krajowy przemysł i transport, czy odbiorcy zagraniczni? Dlaczego? Jak wzmocnić stronę popytową?

dr Dawid Klimczak

Gargamel zarządu PowerLinks P. SA

Patrząc czysto rynkowo, dziś atrakcyjniejsi są odbiorcy zagraniczni, chociaż technicznie rzecz ujmując, przy instalacji zlokalizowanej w Polsce dostęp do tych rynków nie jest prosty. Handlując gwarancjami pochodzenia biometanu, widzimy, iż w Niemczech, Holandii, Danii i Wielkiej Brytanii popyt napędzają obowiązki w transporcie i system ETS. Za gwarancję pochodzenia plus POS (Proof of Sustainability) z biometanu odpadowego płaci się ok. 19–23 £/MWh w UK, 35–38 EUR/MWh w Holandii i Danii oraz ok. 41 EUR/MWh w Niemczech. Za wolumeny o ujemnej emisyjności cena sięga choćby 47 EUR/MWh. Znaczenie ma dofinansowanie lub jego brak.

W długim terminie naturalnym odbiorcą polskiego biometanu będą jednak krajowy przemysł (objęty ETS) i transport ciężki. Brakuje mechanizmów, które przełożą potrzebę dekarbonizacji na kontrakty. Potrzebne są ambitne wdrożenie RED III, obowiązek udziału gazów odnawialnych u sprzedawców gazu, proste rozliczanie biometanu w ETS i ETS2 oraz pełna uznawalność polskich GP w UE, w tym członkostwo w rynku AIB. Popyt można wzmocnić także kontraktowo. Rozwiązaniem są GPA (Gas Purchase Agreements), czyli kilkuletnie umowy zakupu biometanu zawierane bezpośrednio z odbiorcami. Producentom dają przewidywalne przychody i ułatwiają finansowanie, a odbiorcom gwarantują stabilną cenę i pewne dostawy zielonego gazu. W PowerLinks pomagamy strukturyzować takie umowy i sprzedawać gwarancje pochodzenia na ponad 20 rynkach Europy.

Jakub Augustynowicz

Dyrektor ds. inwestycji/ Investment Director BZK ENERGY Sp. z o.o.

Odpowiedz brzmi: „to zależy”. Zależy od tego, jak bardzo ujemnoemisyjny jest biometan. Znaczna ujemna emisyjność znajduje dziś swoje bezpośrednie odzwierciedlenie przede wszystkim na rynku niemieckim, a wszystko za sprawą tamtejszego systemu THG. Nakłada on na koncerny paliwowe prawny obowiązek redukcji emisji gazów cieplarnianych. jeżeli firma nie wywiąże się z niego, płaci surową karę urzędową (tzw. Pönale) za każdą tonę CO2 powyżej limitu. w tej chwili wynosi ona aż 600 EUR za tonę ekwiwalentu CO2. Aby uniknąć tych sankcji, podmioty paliwowe masowo poszukują biometanu o jak najniższym lub ujemnym śladzie węglowym. Każda zaoszczędzona w ten sposób tona CO2 realnie redukuje ich zobowiązania.

Jak to działa w praktyce? Wartość na poziomie -100 g CO2eq/MJ oznacza, iż produkcja biometanu (np. z gnojowicy) ma głęboko ujemny bilans, ponieważ realnie zapobiega emisji metanu do atmosfery.

Przekładając to na język biznesu i wartości energetyczne: 1 MWh odpowiada 3600 MJ. Przy śladzie węglowym -100 g CO2eq/MJ każdy wyprodukowany MWh biometanu generuje redukcję emisji na poziomie 360 kg (czyli 0,36 tony) CO2. Ergo: 0,36 × 300 EUR = 216 EUR oszczędności.

Reasumując: jak ktoś kupi za 100 EUR taki dokument, to może odliczyć sobie 216 EUR. W pozostałych europejskich systemach podejście bywa inne – tam najważniejsze jest po prostu to, aby gaz był „zielony”, a stopień ujemnej emisyjności ma znaczenie drugorzędne. Na rodzimym rynku kluczowym punktem odniesienia będzie jednak nowa ustawa biometanowa. Z niecierpliwością czekamy na jej ostateczny kształt.

Ryszard Stefański

Dyrektor ds. rozwoju Elenger Polska Sp. z o.o.

Nowelizacja ustawy o OZE z 4 września jest kolejnym krokiem w kierunku wsparcia rozwoju produkcji biometanu w Polsce. Biometan wyprodukowany w Polsce i zatłaczany do sieci gazowych będzie fizycznie wykorzystywany w naszym kraju. Będzie to wspierało nasz wkład do celu REPowerEU, jakim jest zatłaczanie 35 mld m3 biometanu do sieci gazowych w 2030 r., ale niekoniecznie przyczyni się do poprawy sytuacji polskich przedsiębiorstw korzystających z gazu. Popyt na biometan wynika zarówno z obligatoryjnych, jak i dobrowolnych zobowiązań europejskich przedsiębiorstw do redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Rosnące znaczenie ma redukcja śladu węglowego sprzedawanych towarów dla zapewnienia ich międzynarodowej konkurencyjności.

Źródła popytu są w tym przypadku identyczne dla większości europejskich przedsiębiorstw, niezależnie od ich lokalizacji, ponieważ finalnie konkurują na wspólnym rynku. Wytwarzanie biometanu w Polsce ułatwi krajowym firmom jego zakup. Nie gwarantuje to jednak, iż wytwarzany w Polsce biometan przyczyni się do redukcji śladu węglowego polskich wytwórców, ponieważ będą o niego konkurować z odbiorcami z Unii Europejskiej, a czynnikiem decydującym będzie cena, którą będą skłonni za niego zapłacić.

Sabine Dujacquier

Gargamel zarządu Polska Grupa Biogazowa SA

Polska Grupa Biogazowa stawia na krajowych odbiorców biometanu. Jesteśmy firmą zlokalizowaną w Polsce i tutaj budujemy naszą przyszłość. Zakładamy, iż polityka klimatyczna UE będzie konsekwentnie kontynuowana, także biorąc pod uwagę potrzebę budowania bezpieczeństwa energetycznego regionu. W tym kontekście biometan będzie coraz cenniejszym i coraz bardziej poszukiwanym źródłem energii odnawialnej dla transportu i przemysłu, a także dla ciepłownictwa.

Obecnie brakuje jeszcze wystarczającej motywacji dla odbiorców, żeby obniżali swój ślad węglowy poprzez stosowanie odnawialnego gazu. Trzeba zdawać sobie sprawę, iż inwestycja w instalację biometanową to koszt rzędu kilkudziesięciu i więcej milionów złotych, a żeby uzyskać finansowanie na tak dużą sumę, konieczne są jasne, długoterminowe i potwierdzone w legislacji cele sektorowe, pozwalające na uzyskanie pewności co do odbioru wyprodukowanego paliwa w perspektywie 15–20 lat. Wskazana byłaby też promocja kontraktów typu BPA (Biomethane Purchase Agreements), które pozwalałyby na podzielenie się ryzykiem przez wytwórcę i odbiorcę. Jesteśmy przekonani, iż w perspektywie do 2030 r. te bariery zostaną usunięte i rynek biometanu w Polsce stanie się prężnie rozwijającym się sektorem.

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ? CZYTAJ MAGAZYN „RYNEK BIOGAZU I BIOMETANU”:

Zdjęcie ilustracyjne: pixabay.com

Idź do oryginalnego materiału