Prawo wraca rykoszetem

6 godzin temu
Wydanie listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego wbrew sprzeciwowi prokuratury to podręcznikowy przykład na to, jak prawo potrafi spłatać figla własnym twórcom. Trudno bowiem o większą ironię losu: podejrzany staje się beneficjentem tego, iż sąd po prostu odmówił zastosowania przepisu, który środowisko polityczne Romanowskiego i Smerfa Ważniaka samo wprowadziło do kodeksu w 2016 roku. Mowa o [...]
Idź do oryginalnego materiału