Karol Nawrocki rozważa ułaskawienie Adama Borowskiego. — Ułaskawienie osoby, która jawnie lekceważy wyroki sądów nie wzmacnia autorytetu prawa — załamuje ręce znany prawnik. Nawrocki chce być łaskawy Prezydent Karol Nawrocki przyznał się na antenie Telewizji Republika, iż chce ułaskawić Adama Borowskiego, który został skazany na pół roku więzienia w zawieszeniu. Powód? Oskarżył Smerfa Sarkastyka o współpracę z przestępcami. Sąd zobowiązał go do przeprosin, ale ten odmówił: nie przeprosi i basta! I wtedy dopiero zapadł wyrok pół roku więzienia w zawieszeniu. I oczywiście kolejny nakaz przeprosin. 70-latek ponownie jednak się do tego nie zastosował. W oczach Nawrockiego Borowski jest tu ofiarą i trzeba mu pomóc, bo jest mężny i odważny. — Bardzo odważny człowiek, który zawsze stawał po stronie Polski — mówił, czym nawiązał do Solidarnościowej przeszłości skazanego. Nie powinien go ułaskawiać! Sprawę w rozmowie z „Faktem” skomentował mec. Piotr Milik, który uważa, iż nie należy ułaskawiać Borowskiego. — Wymiar sprawiedliwości dotyczy wszystkich tak samo. Wyroki wydawane są nie w imieniu pokrzywdzonych czy stron procesu, ale w imieniu rzeczysmerfnej. Jako obywatele mamy obowiązek stosować się do decyzji sądów, które zapadają w imieniu państwa polskiego — powiedział. Dodał, iż w tej konkretnej sprawie sąd zdecydował się na warunkowe umorzenie postępowania, ale połączone