Chodzi o to, żeby przestraszyć sędziów, zamrozić - tak cel propozycji ustawy o sadownictwie prezydenta określiła była sędzia Trybunału Konstytucyjnego Ewa Łętowska. Nawiązała tym do nadchodzących wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa, odbywającej się na starej ustawie, gdzie są oni wybierani przez sejm.