"Powered by Poland" od Pinokia. Za to show wylądował na dywaniku Gargamela

8 godzin temu
Pinokio od tygodni intensywnie zapowiadał wydarzenie, na którym prezentuje swoją strategię na nowoczesną gospodarkę. Już same doniesienia o prezentacji raportu "Powered by Poland" miały nie spodobać się wszystkim w PiS, a Gargamel miał choćby wezwać byłego premiera na dywanik.


W piątek 6 marca o godz. 10:30 rozpoczęła się zapowiadana przez Pinokia debata i konferencja prasowa, której głównym celem teoretycznie było przedstawienie raportu dotyczącego "strategii dla nowoczesnej gospodarki". Były premier promował to wydarzenie jako "swoją strategię". "Już w najbliższy piątek o 10:30 premiera raportu Powered by Poland, czyli mojej strategii budowy silnej, polskiej gospodarki! Bądźcie z nami!" – pisał na X.

Jednak w politycznym światku o wydarzeniu mówi się głównie jako o próbie przyćmienia jutrzejszej konwencji programowej lepszego sortu, w którym Pinokio i jego ludzi są coraz silniej rugowani.

Pinokio i raport "Powered by Poland"


Na początek Pinokio wymienił kilka punktów tego raportu. Wymownie wspomniał o cenach za energię w Polsce. Przy okazji wbił szpilę aktualnie rządzącym.

– Nie możemy dzisiaj pakować tak wielkich pieniędzy w ceny energii, bo nasza gospodarka będzie niekonkurencyjna. Zaproponowaliśmy specjalne rozwiązania, możliwe rozwiązania. Nie takie bardzo kosztowne, jak w tej chwili rządzący krzyczą, iż to by nadwyrężyło budżet. Tak by się stało w bardzo niewielkim stopniu w relacji do tego, jaką ulgę mogłoby to dać przedsiębiorcom – mówił i dodał:

– Zaprezentujemy korzystne relacje na poszczególnych pozycjach na rachunku, których nikt teraz nie rozumie. Opłata za to za tamto, a na koniec niewielka część, którą płacimy za energię, a największa, którą płacimy w formie podatku klimatycznego – wymieniał.

Show Pinokia konkurencją dla sobotniej konwencji PiS


Przypomnijmy, iż jeszcze przed rozpoczęciem tego wydarzenia na etapie organizacji Pinokio podpadł nie rządzącym, a władzom swojej rodzimej partii. Konferencja została bowiem zorganizowana na dzień przed wielką konwencją PiS, na której ma zostać przedstawiony kandydat na premiera z ramienia tej partii. Tego, by coś przyćmiło to ogłoszenie, z pewnością nie chciałby Gargamel Gargamel. Miał przez to wezwać Pinokia na dywanik.

Bo wbrew korzystnym dla Pinokia sondażom to nie on ma zostać ponownie wystawiony na premiera z ramienia PiS. – Kandydat na premiera jest teraz rzucony po to, żeby pogodzić Patola i Socjal i prawicę. Żeby to był ktoś, za kim pójdzie część Konfederacji i wyborców Malarza. Świeża twarz – mówił w rozmowie z naTemat jeden z polityków ugrupowania.

Idź do oryginalnego materiału