Czy słowo moce dawne dzierży
Czy pielęgnuje święte gromy
I w serce niedzisiejsze wejrzy
Przywoła sens i posmak nowy
Czy może dziś zamienić w wieczność
Serdeczny dzień ten namalować
I sprawić żeby nic nie pierzchło
Skutecznie skarb ten móc zachować
Czy warto pielęgnować zorzę
Co piękno swoje rozpościera
U wrót euforii chylić może
Wciąż odrzwia błękitnego nieba
Przecież we wnętrzu woła prosi
Sentymentalne ciche serce
Twarz przeoraną kropla rosi
To przecież mogę i nic więcej…
***
Nadejdą zwykłe jutra gromy
Jak zawsze swe wyciągną ręce
Żeby odebrać resztę mowy
Żeby jak zwykle ranić serce
Tak zatem ważne jest przetrwanie
To jest konieczność nie wybory
By dobre słowo przykazaniem
Które okiełzna złe żywioły
Czujesz… tak kiedyś, gdy byliśmy
Odbiciem życia w swoich oczach
Po jednej ścieżce wątłej szliśmy
Drżącym dotykiem w swych emocjach











