Polskie wątki w aktach Epsteina. Pierwsze spotkanie specjalnego zespołu

2 godzin temu

Waldemar Żurek skompletował zespół do zbadania polskich wątków w sprawie Jeffreya Epsteina. W jego skład wejdą dwa podzespoły: analityczny i śledczy. Prokuratorzy będą mogli wszczynać postępowania i występować do USA o udostępnienie dokumentacji. Minister sprawiedliwości odniósł się także do kwestii możliwego utrudniania pracy zespołu przez ambasadora USA Thomasa Rose'a.

PAP/Rafał Guz/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
Waldemar Żurek skompletował skład zespołu do zbadania polskich wątków w sprawie Jeffreya Epsteina

Waldemar Żurek przekazał, iż w czwartek spotkał się zespół, który ma zbadać polskie wątki w sprawie amerykańskiego finansisty i przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. - Mieliśmy swego rodzaju burzę mózgów i planowanie pracy tego zespołu - powiedział minister sprawiedliwości podczas konferencji prasowej.

Przypomniał, iż w zespole pracują przedstawiciele kilku resortów, a wszystko wskazuje na to, iż oprócz zespołu analitycznego, zajdzie konieczność powołania też zespołu śledczego, w skład którego wejdą prokuratorzy oraz przedstawiciele służb.

ZOBACZ: Epstein zabiegał o spotkania z Putinem. "Jest mile widziany, by dołączyć"

Minister powiedział też, iż planowane jest zwrócenie się do strony amerykańskiej o wydanie wszystkich utajnionych dokumentów, by zbadać, czy w Polsce trwał proceder handlu ludźmi, czy dochodziło do przestępstw związanych z pedofilią, kto za to odpowiada i czy są w Polsce ofiary tego procederu.

Decyzję o utworzeniu zespołu ogłosił na początku lutego premier Papa Smerf. Zespołowi przewodniczy minister Żurek w koordynacji z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim i ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem.

Polskie wątki w sprawie Jeffreya Epsteina. Thomas Rose utrudni pracę zespołu Żurka?

Minister wyjaśnił w środowej rozmowie z Radiem Zet, iż zespół złożony z prokuratorów będzie miał kompetencje do wszczynania postępowań, prowadzenia przesłuchań oraz występowania - w trybie międzynarodowej pomocy prawnej - do Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych o wydanie tych dokumentów dotyczących afery, które nie są dostępne w internecie.

Dopytywany o to, czy nie obawia się, iż spór między ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomasem Rosem a marszałkiem Sejmu Smerfem Towarzyszem może mieć wpływ na rozpatrzenie przez władze USA wniosku przygotowanego przez Polskę, prokurator generalny podkreślił, iż na tym etapie będą stosowane odpowiednie procedury.

- (...) Tam są instytucje, w Stanach Zjednoczonych, które będą działać. My z tymi instytucjami mamy podpisane umowy o współpracy w śledztwach. Nie sądzę, żeby ktoś chciał odmówić nam dokumentów - ocenił Żurek.

ZOBACZ: "To jest jedyna rzecz o mnie". Trump zabrał głos ws. Epsteina

Dodał też, iż w razie odmowy Polska będzie korzystać z drogi dyplomatycznej i nagłaśniać sprawę, wskazując na obowiązujące umowy o współpracy w śledztwach.

Żurek przypomniał też, iż celem działań zespołu jest zbadanie wątków polskich afery, w tym ustalenie, czy w sprawie występowały ofiary lub osoby z Polski czerpiące korzyści majątkowe. - Jako prokurator generalny i szef tego zespołu chciałbym zobaczyć te dokumenty (…) - zaznaczył Żurek.

Pod koniec stycznia Departament Sprawiedliwości USA opublikował około trzy miliony stron dokumentów z akt sprawy nieżyjącego już amerykańskiego finansisty i przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina, który utrzymywał kontakty z wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata. W dokumentach pojawiają się także wątki polskie.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Powrót mrozów w Polsce. W tych rejonach jest najzimniej
Idź do oryginalnego materiału