Polska. Inwestycje zagraniczne
Głównym czynnikiem ograniczającym napływ inwestycji do Polski nie jest wojna za wschodnią granicą, ale wysokie koszty energii i pracy oraz brak przewidywalności regulacyjnej. W efekcie Polska coraz częściej przegrywa w wyścigu o projekty inwestycyjne z krajami regionu, takimi jak Rumunia czy Węgry, a także z bardziej odległymi państwami, jak Hiszpania.
Pozycja Polski w międzynarodowych rankingach inwestycyjnych
W 2025 roku Polska zajęła ósme miejsce w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej FDI Confidence Index wśród rynków wschodzących, spadając o jedną pozycję względem 2024 roku. W tym samym zestawieniu Węgry awansowały na 17. miejsce, a Rumunia znalazła się na 21. pozycji. Głównymi zaletami Węgier są niska stawka podatku CIT, szybki proces rejestracji działalności i proaktywny model obsługi inwestorów. Rumunia natomiast przyciąga inwestorów niższymi kosztami pracy, dostępnością terenów przemysłowych i wysokim wsparciem regionalnym.
Spadek napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych
Według danych Narodowego Banku Polskiego napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski w ujęciu rocznym spadł z 125,7 mld zł w 2023 roku do 56,5 mld zł w 2024 roku. Choć jest to trend obserwowany również w innych krajach regionu, dla Polski stanowi poważny cios gospodarczy. W zakresie inwestycji wspieranych przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu 2025 rok był rekordowy – finalizacji doczekało się 64 projektów o łącznej wartości przekraczającej 4 mld euro, tworząc ponad 6,6 tys. miejsc pracy.
Niska stopa inwestycji firm prywatnych w Polsce
Udział inwestycji w polskim PKB spada od 2015 roku, zwiększając dystans do średniej UE. Od 2015 do 2024 roku udział inwestycji w PKB spadł z 20 proc. do 16,9 proc., podczas gdy średnia unijna wynosiła 21,2 proc. Również stopa inwestycji sektora prywatnego pozostaje niższa od średniej UE – w 2023 roku wyniosła 9,1 proc., czyli zaledwie 70 proc. średniej unijnej.
Głównymi przeszkodami dla polskich przedsiębiorstw są wysokie koszty inwestycji, niepewność regulacyjna, wysokie ceny energii oraz słaby popyt na produkty. Konieczne jest stworzenie stabilnego otoczenia regulacyjnego, przewidywalnego prawa i ograniczenie obciążeń administracyjnych.
Konkurencja z innymi krajami
Polska konkuruje z krajami Europy Środkowej, takimi jak Węgry, Rumunia, Czechy i Słowacja, a coraz częściej także z państwami basenu Morza Śródziemnego, jak Hiszpania i Portugalia. Atutami konkurentów są niższe koszty energii, dostęp do nowych rynków, korzystniejsze warunki podatkowe oraz rozwinięta infrastruktura inwestycyjna.
Strategia zwiększenia inwestycji po 2026 roku
Raport Instytutu Sobieskiego rekomenduje stworzenie nowego „silnika wzrostu” w postaci systemu wsparcia inwestycji po 2026 roku. Propozycje obejmują m.in.:
-
stworzenie nowej generacji specjalnych stref ekonomicznych (SSE 2.0),
-
konsolidację zarządzania i wzmocnienie roli instytucji rozwoju,
-
budowę ogólnopolskiej sieci strategicznych parków przemysłowo-inwestycyjnych,
-
zapewnienie stabilności regulacyjnej i przewidywalności prawa, podatków i rynku energii,
-
dostęp do taniej i zielonej energii, wykwalifikowanych kadr, logistyki oraz długoterminowego popytu.
Konieczność nowych narzędzi wsparcia wynika także z wygaśnięcia w grudniu 2026 roku zezwoleń na działalność w dotychczasowych specjalnych strefach ekonomicznych.
Wnioski – inwestycje jako motor wzrostu gospodarczego
Bez silnego wsparcia inwestycji dalszy wzrost gospodarczy Polski będzie utrudniony. Stopa inwestycji w sektorze prywatnym pozostaje niska, a brak stabilnego otoczenia regulacyjnego ogranicza potencjał krajowych i zagranicznych przedsiębiorstw. Stworzenie długofalowej strategii inwestycyjnej, konkurencyjnych warunków podatkowych i nowoczesnej infrastruktury jest kluczowe, aby Polska mogła skutecznie rywalizować o kapitał w regionie i zwiększać udział inwestycji w PKB.











