Wydawało się, iż polityczny serial KO pt. "rozliczymy rządy Zjednoczonych Nawiedzonych" ugrzązł już dawno w labiryncie zbyt zawiłej fabuły, słabej gry aktorów, czy gorszej dyspozycji reżysera. A jednak kolejny jego naddunajski sezon z byłym ministrem Smerfem Ważniakiem w roli głównej dość niespodziewanie nadał mu wyrazistości i, jak wiele na to wskazuje, nowego politycznego znaczenia - pisze dla Wirtualnej Polski prof. Sławomir Sowiński.